A chodziłaś tam do lekarza czy szkoły rodzenia czy przyszłaś rodzic zupełnie z zewnątrz? Wiesz mnie się marzy taki naturalny w miarę możliwości poród i stąd zastanawiam się mocno nad wyborem szpitala.
Hej dziewczynki
Ja właśnie zamierzam rodzić w szpitalu Św.Zofii przy Żelaznej,chodzę tam też ponadto do lekarza -fajna młoda kobietka i mam zamiar uczęszczać do szkoły rodzenia pod warunkiem że wyrażą zgodę lekarze.
Chciałabym odwiedzić też porodówkę ,zobaczyć jak to wszystko wygląda -ponoć sale są porządnie przygotowane ze wszystkimi ułatwieniami,można rodzić w wygodnej dla siebie pozycji, poród rodzinny jak najbardziej wskazany ,co prawda cena za znieczulenie jest dość wysoka bo 600zł -muszę sie dopytać czy zapłacić trzeba odrazu czy można po porodzie -jeszcze nie wiem czy chcę to znieczulenie i czy wogóle będzie mi potrzebne.
Rózne opinie słyszałam na temat tego szpitala ,od najgorszych po najlepsze .Tak prawda że zależy od tego na jakich ludzi trafimy -ale ja już z góry obiecałam sobie że się nie dam i nie pozwolę aby mnie traktowano jakbym wogóle była tam dla nich za karę.
Magdalen czekam na szczególy z Twojego poradu ,jakie wrażenia odniosłaś ,co Ci się nie podobało,jak personel itp.Bedę wdzieczna i z góry dziękuje.
Ale zmarzłam w nocy ,tak mi było goraco przed snem że pozakręcałam kaloryfery w sypialni a potem już mi nie było gorąco ...brrr
Pogoda nie zafajna ,brakuje mi słońca.

Ponadto wczoraj się nasłuchałam zabbobonnych historyjek o tym czego nie powinna robić kobieta w ciazy.Już wiem że nie wolno zaglądać przez wizjer u drzwi bo dziecko będzie miało zeza,robić na drutach gdyż będzie splątane pepowiną,łapać się za twarz bo będzie miało plamy,przeprowadzać się w piątek bo to żle wrózy porodowi i jeszcze wiele innych .Jak się postawiłam i powiedziałam że w to nie wierzę to spotkałam się z odpowiedzią że powinnam uważać bo nie wiadomo co moje dziecko spotka.To żem się wkurzyła i wyszłam .Ja to tego nierozumiem jak ktoś wierzący w Boga może jednocześnie wierzyć w bajki.Trochę to sprzeczność interesów .
Moje maleństwo dzisiaj spokojne ,niech sobie po śpi po wczorajszych igraszkach.
Lecę teraz do pracy na kawkę i plotki ,potem muszę wyprać tapicerkę krzeseł.Krzesła były obite białą tkaniną ale teraz już nie są białe tylko w rózne ciapki.Pewnie kilka razy trzeba będzie je szorować
Kurczę sama sie sobie dziwie bo udało mi się zrobic 170 pierogów wigilijnych,dałam już trochę babci,mamie ,cioci,sobie zostawiłam.Przynajmniej jedna rzecz z głowy.
Pozdrawiam Was kochane