reklama

Kwiecień 2011

reklama
no właśnie koniec z czytaniem głupot!!!!
bo potem głupoty przychodzą do głowy i głupie myśli,czas szyko biegnie będzie oki damy rade!ja rodziłam Majke od czwartku od 15 mniej więcej a urodziła się w piątek o 10.40
raz dalam rade to i drugi raz dam a jutro biore się za firanki,czas najwyższy,a jak z waszym powrotem do pracy myślałyście już o tym??
 
ta samo było jak powiedziałam znajomej o swoje gince,to takie opinie że nie powinnam do niech chodzić o jest nieprofesjonalna tylko jak ide na wizyte to kolejki do niej po same drzwi.Fakt ma na oko 55 lat elegancka i nie zajmuje się głupotami jest bardzo konkretna a co się póżniej dowiedziałam opinia wyszła z tego że jakaś babka chciała zwolnienie lewe przyszłą jęczała a P.dr.powiedziała że jakby naprawde tak żle się czuła to by się tak nie wytapetowała i wypiękniła chciała ją skierować na badania do szpitala to ta nie chciała,ja jak poszłąm do niej to wyglądałam jak cień człowieka,na początku wymiotowałam tak do 15 tygodnia no i to ciśnienie i nawet nie chciałam od niej zwolnienia ale sama kazała mi iść,jeszcze powiedziaa że jak mam w domu 2 latka to jest jeszcze cięzej i lepiej żebym z tym ciśnieniem nie zaczynała bo to może się żle skończyć
 
Cześć dziewczyny :-) Już się za Wami stęskniłam. Nie było mnie cały weekend, bo znowu miałam problemy z netem. Dopiero nadrobiłam zaległości i dowiedziałam się, co tam u Was słychać.

mitaginka bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko ok. Dobrze, że trafiłaś na takiego lekarza i jesteś już spokojniejsza.

My całą sobotę spędziliśmy na zakupach. Wyjechaliśmy rano, a wróciliśmy ok 21. Normalnie byłam padnięta. Kiedyś całymi diami mogłam szaleć na zakupach, sprzątać i nic mi nie było, a teraz jednak tych sił jest trochę mniej. ALe najważniejsze, że kupiliśmy meble. Mąż całą niedzielę skręcał, a ja sprzątałam i przekładałam wszystko ze starych do nowych. Dzisiaj jeszcze kończę wszystko sprzątać, bo przy okazji już w ramach świątecznych porządków wymywam brudy z wszystkich kątów. Powoli brakuje mi już sił, a tu jeszcze kuchnię trzeba ogarnąć po obiedzie, bo węcej już chyba nie dam rady. Tak, jak pisałam w temacie zakupowym, kupiliśmy m.inn. komodę dla maluszka i kilka drobiazgów niego. Wiecie, jak tak sobie poukładałam wszystko, co do tej pory kupiliśmy, to aż mąż się ze mnie śmiał, bo co pół godz. podchodziłam i oglądałam wszystkie rzeczy dla naszej córeczki. Jak się wszystko poukłada, to już w ogóle nie można się doczkać, kiedy maleństwo będzie wreszcie z nami. Ale jeszcze dużo rzeczy nam brakuje, więc te 4 mies. akurat przydadzą się na skompletowanie wyprawki.
 
praca? hmm 7 miesięcy l4+ macierzyński bez pracy zawodowej.... jak teraz o tym myśle to wolałabym posiedzieć jeszcze na wychowawczym, poza tym pierwsze długo czekane maleństwo więc szkoda mi będzie go zostawić:-( ale wiem też że jeśli pójdę na wychowawczy to będę musiała zmienić pracę bo w obecnej już mnie nie zechcą. Jakby tego było mało na wiosnę zaczynamy, mam nadzieję, budowę domu więc z jedną pensją ciężko to będzie wszystko uciągnąć. A tak w ogóle to ja tą pracę średnio lubię tyle że dobrze płatna, więc i trudniejsza do rzucenia:zawstydzona/y: no i jeszcze najgorsze- mam charakter "kury domowej":zawstydzona/y:uff skomplikowana ta wypowiedź:szok:
Strasznie trudno mi będzie podjąć decyzję i póki co odsuwam ją na sam koniec rzeczy do przemyślenia:-D

laurka- gratuluję udanych zakupów, widzę że zostaję z tyłu- prawie nic jeszcze nie mam więc chyba też czas się brać do roboty:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam sie poniedziałkowo
Wpadłam poczytac i sie przywitac

Dziewczyny Clotrimazolum( jezeli chodzi o maść) mozna stosowac , pytalam swojej ginki

Dziewczyny po co czytac, sluchac o porodach nie ma sensu i tak kazdy jest inny ( ale ja tez mam cykora :eek: )

Pozdrawiam serdecznie
 
Czesc dziewczyny.Tez witam poniedzialkowo.Widze ze nie tylko ja mam placzliwe chwile,w grupie to razniej:)
Korzystam z tego ze dostalam zgode gina na czestsze wstawanie i nadrabiam zakupowe zaleglosci z tych paru ostatnich miesiecy.
Wpadla mi ostatnio w rece ksiazka Lucy Atkins "Moje pierwsze dziecko" goraco polecam ,szczegolnie dla mam ktore spodziewja sie 1wszej dzidzi jak ja i czuja sie kompletnie zielone.

Zaczelam lykac Ferrum z powodu mojej anemii czy ktoras z was tez to bierze ,spodziewac sie po tym strasznych zatwardzen?
 
ja na chwilkę
poronienia "firankowe" to chodzi głównie o to, że najczęściej wieszając firanki trzeba się wspinać na palce, ręce ostro wyciągać,żeby pozapinać żabki - jak ma się wysoką drabinę, albo firany na szelkach, kłopot odpada. takie naciąganie może spowodować odklejenie się łożyska, krwawienie, a w rezultacie nawet śmierć matki. ( przepraszam,że straszę, ale to akurat nie są zabobony)
gdy jechałam do szpitala "urodzić Adama" Konrad był od dłuższego czasu przygotowywany,że maluszka trzeba wyjąć z brzucha. pomogła nam wtedy teściowa. teraz planujemy po Nowym Roku zostawiać Janka u znajomych na godzinkę-dwie co kilka dni. mam nadzieję, że przyzwyczai się na tyle, że w marcu będziemy mogli go tam na cały dzień zostawiać
 
reklama
Ja rodziłam na Żelaznej, w św. Zofii i nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej:-)
Byłam bardzo zadowolona!
A chodziłaś tam do lekarza czy szkoły rodzenia czy przyszłaś rodzic zupełnie z zewnątrz? Wiesz mnie się marzy taki naturalny w miarę możliwości poród i stąd zastanawiam się mocno nad wyborem szpitala.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry