reklama

Kwiecień 2011

okna umyte, objadek sie robi, jeszcze tylko spacerek z pieskiem i bede mogla odpoczac.
od niedawna mamy nowe plastikowe okna, jak byly drewniane to trudno sie mylo, wydawalo mi sie wtedy ze plastik i nowe szyby beda latwiejsze w myciu a sa takie same albo i trudniej- a moze to ciaza? nie wiem.
Troche sie denerwowalam bo po wczorajszym sprzataniu malutka sie malo ruszala, niby ruszala ale malo ale teraz zaczyna dokazywac wiec pewnie sie jakos inaczej ulozyla
 
reklama
cześć dziewczyny:-)
jakoś nie mogłam dziś wstać..na początku ciąży wstawałam(o ile już) tak o 12 potem przez dłuższy czas o 8 to ja już na nogach byłam a teraz od paru dni znowu jakaś senna jestem nie moge się dobudzić...
jakieś humorki mnie biorą ,łapie dołek psychiczny tak bez powodu,
a co do pracy to ja narazie nie mam zamiaru wracać ,nie dam rady ,wcześniej teściowa siedziała mi z małą wróciłam do pracy jak miała 10 m-cy z jednej strony to dobrze bo jest otwarta na ludzi,śmiała a z drugiej żałuje że tak wcześnie ją zostawiłam.

a i zaczełam używać oliwki i powiem szczeże że mam skóre nawilżoną i jest o wiele lepiej
 
Witam się

sypie drobno,ale sypie w ciągu dalszym ten śnieg,mam dość,bo wczoraj jak się wybrałam zaprowadzić Huberta to szkoły się nałaziłam po tych wyspach w te i wewte to pod wieczór koszmarnie mnie wszystko bolało,nie wiedziałam czy to z przemęczenia skurcze jakie czy co,ale chyba to miednica,biodra ,lędźwie masakra i dziś też,w ogóle jak sie tera po coś schylam kucam,to mnie ''tam'' na dole jakby ciągnie napina boli .
I w ogóle sprawia mnie już trudność łażenie no ,niby do tej szkoły nie daleko ale jak są te zaspy śniegu to się cięzko idzie,a piechotką to ok 15 ,20 min idę takim wolniejszym teraz kroczkiem ehh. jak mąż ma na południe do pracy to podwiezie ale jak na rano to wiadomo,


jutro z rana jadę oddać krewkę i moczyk,a pojutrze na wizytę .
no a też pojutrze z młodym na krewkę bo podejrzewam,że anemia mu się powróciła .

się najadłam i dzidziek buszuje tera hhe,ale chyba jakiś czas mnie siedzi albo po prostu kopie tam z tyłu bo mam czasem wrażenie że po odbycie dostaje .

i nic mi się nie chce oczywiście,wczoraj lampki przyszły bo mąż zamówił i obwiesił Huby pokoik i nasz trochu jeszcze balkon trzeba przystroić :happy:

 
ja też ale nie ma co:)
sprawdzam w necie senniki bo dziś śniły mi sie dzieci i pogrzeb. Widziałam jak z domu pogrzebowego wynoszone są 4 trumny.. a rano jak wstałam to w kuchni na podłodze leżało mleko. korek zamknięty, mleko jeszcze nie otwierane, a wybuchło tak że było rozklejona na spodzie całkowicie i co ciekawe nawet kropla nie była rozlana a co jeszcze ciekawsze mleko stalo w szawce wysoko! głęboko w szawce, nie gdzieś na krawędzi.. i jeszcze M sprawdzał czy nie bylo skiśnięte ale nie; było świeżutkie. bardzo mnie to zaniepokoiło bo jak umarł mój dziadek to w nocy w praktycznie taki sam sposób w łazience wybuchły perfumy...
 
moja mała idzie zaraz spać chyba też się położe,ale teraz spojrzałam tak na prasowanie i coś mnie chyba tknie żeby je ruszyć;-)
jeszcze dzielnie się trzymam i siedze na kanapie jak tak dalej pójdzie to nie wstane przez najbliższe 2 h,u mnie tylko firany i zasłonki musze zmienić więc nie musze się śpieszyć,obiad został z wczoraj...ale tak to jest jak się siedzi w domu...
 
reklama
Dzień dobry popołudniem wczesnym!
Ja się dzisiaj kiepsko czuję. W nocy obudziłam się na siusiu a potem nie mogłam zasnać bo tak mnie zaczęło mdlić i bolało w okolicach żołądka. Rano jak wstałam to to samo...Ehh, gniecie i gniecie mnie w środku.
Byłam też dzisiaj w Zusie, jakieś cholerne kwity są im jeszcze potrzebne, nie mogą od razu powiedzieć tylko pięć razy w tę i z powrotem. Dobrze, że mam blisko. A już gdy byłam ostatnio to mi babka mówiła,że już nic ode mnie nie potrzebują. Co za idiotyczna instytucja...
Zamówiłam sobie nowe okulary,tj oprawki zmieniam, bo korekcji szkieł nie robię, i trochę mi lepiej, jakoś wpływa tona nastrój,że w końcu cos nowego będe miała tylko dla siebie.

nati - ja w ogóle nie lubię myć okien. Lubię jak są czyste, ale czyszczenie ich to robota dla mojego męża. No chyba że czasem coś gdzieś... Inna sprawa, że mieszkamy w kamienicy,okna są duże i trzeba korzystać z drabiny, a ja się na to nie piszę. Mamy dwie metody na czyste szyby: 1. woda i zwykły płyn do mycia naczyń, potem ściągasz resztę gumą i wycierasz tylko rolką kuchenną krawędzie. 2.Płyn do szyb Clin - tylko ten przezroczysty najlepszy do wszelkich szklanych powierzchni, do kafelków,nawet piecyk z zewnątrz nim myję, telewizory,monitor, bo nie zostawia żadnych smug. Przetestowałam wszelkie płyny i ten jest the best.

Na obiad dzisiaj mielone z ziemniakami i buraczkami na gęsto. Może jeszcze jakąś zupkę smieciową zrobię z mrożonki, bo za mną chodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry