acronka, kwestia sumienia. dla mnie niestety argument, ze cos tam przenika do mleka i cos tam moze bedzie kiedys szkodliwe - nie przemawia ;-) wszystko podgrzewam w mikrofali (mleka modyfikowanego po prostu nie uzywalam). butelki - kazda podgrzewalam tysiackrotnie, nie mialam specjalnych butelek! nuka zwykle i avent, nic sie nie stalo.
a ze nierowno sie podgrzewa to i owszem, jak kazdy plyn - wystarczy pomieszac ;-) moze siostra na to nie wpadla? ;-) zartuje. zrobisz jak uwazasz.
ja, chyba niestety, jestem totalnie wygodnicka i nie mam zamiaru rezygnowac z najwygodniejszego sposobu podgrzewania zarelka ;-)
a co do sterylizatora - nigdy nie mialam i tez uwazam, ze to jest zbedne. wiec ja bym nie kupowala specjalnych butelek. moim zdaniem, po raz kolejny to powiem, dziecko trzeba chowac w zgodzie i w kontakcie z natura ;-) czyli bakteriami tez. moje dzieci byly totalnie chowane 'podlogowo' i nic im nigdy nie bylo, zadnych aft, egzem etc, zadnych alergii. a niestety, bardzo czesto spotykam sie z mamami, ktore po prostu chowaja alergikow - wszystko wyparzane, sterylizowane, wszystko w plynach antybakteryjnych, etc. dziecko jest wyjalowione i lapie potem wszystko, co w powietrzu lata. ja wole uodparniac. poza tym, ile to roboty! ja wkladam do zmywarki, myje sie w 70st., i spokoj ;-) sa jjeszcze programy dla 90st., to prawie wyparzone ;-) dla chetnych.
ale to takie tam moje widzimisie.