witam piątkowo,
u mnie już prawie wiosna, śniegu prawie nic przed domem, ale bliżej lasu z drugiej strony domu jeszcze leży, śmiesznie to wygląda...tak czy inaczej błocisko straszne

noc miałam znów nie przespaną i tak się zastanawiam dlaczego, może przez ten wiatr, wiało strasznie, co chwila wstawałam na siku, albo kręciłam się bo nie mogłam się ułożyć- koszmar jakiś...tak już drugą noc mam
Bishopka, gratuluję przyszłej gwieździe, my jakiś czas temu byliśmy w cenutrum handlowym i Amelci zrobili zdjęcie, potem dzwoniła babka, że jest zainteresowana i zaprasza na podpisanie umowy...ale my zrezygnowaliśmy, nie dość, że trzeba im płacić taki jakby abonament to jeszcze musielibyśmy do Warszawy jechać, a oboje chorzy byliśmy...
Phelania, dobrze, że nie pojechałaś...a co do ruchów, będzie dobrze...jeśli chodzi o małego, trochę nie fajnie, że zadzwoniła do Ciebie chrzestna z taką informacją, przecież od razu wiadomo, że się zmartwisz i zestresujesz
Notka, ostatnio właśnie o Tobie myślałam, czemu się nie odzywasz, a Ty poprostu w szał zakupowy wpadłaś ;-)
Ella, a Ty dokładnie masz odpoczywać, odpoczywać i jeszcze raz odpoczywać

:-) gratuluję zakupionej już całej wyprawki, mi zostało jeszcze nie licząc wózka kilka rzeczy i muszę jakieś 300 zł na to wygrzebać ;-)
miłego dnia