reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć dziewczyny
Ja coś od paru dni wstaje z katarem, to znaczy budzi mnie porządny kich a później pół godz na chusteczce:-D

muszę sobie znowu czosnek zapodać bo nie chcę się rozchorować he ale mi się zrymowało:-)
 
reklama
muro - ja się sobie podobam:-D teraz ta skóra taka fajna, napięta, pewnie po porodzie będzie dół, ale na razie jest nieźle. włosy błyszczące i o większej objętości, cera jak u niemowlaczka, jak dla mnie bomba. Wkurzam się tylko jak coś strącę brzuchem, albo plamię sobie ubranie, bo nie widzę, że w coś go wsadziłam:-D:-D
 
Witajcie :happy2:
Oliwka, i ja wstaję z katarem, ale po pół godzince mija :confused:
Współczuje Wam tej cukrzycy :-( miała ją moja koleżanka, niestety mały urodził się z powikłaniami po cukrzycowymi :-( a dobrą wiadomością jest to, że po ciąży cukrzyca minęła. Bo warto jest wiedzieć, że czasami po ciązy cukrzyca zostaje. Pilnujcie się dziewczyny !!!!!
A co do ananasów, to kiedyś czytałam, że wywołują skurcze :szok: Piszę to tym, które reagują łatwo na takie ekscesy - ja próbowałam sobie wywołać bóle porodowe - nie podziałało, ale nasienie męża też nie :-(ani nawet herbata z liści malin :-(
 
Witam brzuchatki :-)

ostatnio coś i mnie dopadło przeziębienie, ale rozprawiłam się szybciutko i na drugi dzień ni widu ni słychu :-p

Co do kilogramów to już koło 10 na plusie więc staram się planować posiłki w miarę rozsądne ;-) a kupiłam jeszcze wczoraj nową płytkę Ewki Chodakowskiej, także wymówek nie będzie że nie chce mi się ćwiczyć.... jakby co to wszystkie pozostałe czyli Skalpel, Killer i treningi z gwiazdami najedziecie na YT może i ta się znajdzie po jakimś czasie :-) a i wiele różnych ćwiczeń które ona proponuje :-) polecam po porodzie, jest świetna!!!

U mnie piękna pogoda, później na spacerek trzeba jakiś wyskoczyć, spalić kaloryczne śniadanko ;-)
miłego dnia Wam życzę, dużo zdrówka i trzymam kciuki za wizyty :-)
 
Hej laseczki,

Widze ze duzo jest słodziutkich mam ja polecam watek na BB https://www.babyboom.pl/forum/ciaza...-ciazowa-i-zycie-po-niej-21291/index1835.html bardzo mi pomogł, ja tez bylam przyszla mama cukrzycowa i Alan sie urodził z normalna waga (zazwyczaj dzieciaczki rodza sie powyzej 4kg) ale trzeba sie pilnowac:) ale spokojnie da sie z tym życ po 4 tyg po porodzie mija:)

Moje dziecie szaleje goraczka jak narazie przeszla ale sie ciesze jak głupia:-D...

Bishopko
- mi liscie z malin bardzo pomogły przy SN (niby rozkurzczaja szyjke macicy:)tez jakos szybciej nie urodzilam ale wydaje mi sie ze w jakims stopniu pomogły lagodniejszy poród teraz tez bede pila po 35.tc:)

Muro -ja niestety jestem dla Siebie bardzo krytyczna i widze niestety hipopotama przed lustrem:/

Alex- hehehehe u mnie grudniówki sie ćwicza z Ewa Chodakowska i bardzo chwala:sorry2:

Ale uwaga dzis zajrzalam do karty ciązy i w 28.tc mialam juz 21 na plusie:szok:ladnie zaszalam:-D
 
Bishopka o ananasach nie słyszałam a jadłam je namiętnie przez większość ciąży z córą :tak:na mnie też nic nie działało w końcu chyba pomogło całodzienne zrywanie wiśni i porzeczek + wieczór spędzony na robieniu z nich nalewek :-D nalewki wywabiły moją córę ale możesz sobie wyobrazić jak wyglądały moje ręce na porodówce po drylowaniu wiśni i krzakach porzeczki :-D
 
O wagę pomartwimy sie w kwietniu ;). Najwyżej założymy jakiś wątek na portalu z odchudzaniem:)

A na miły początek drugiej połowy dnia:
http://m.youtube.com/#/watch?v=mDpGqg6uUe8&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DmDpGqg6uUe8&gl=PL
 
Witam sie na szybko:)

ja znowu się pakuję, ech jak tego nie cierpię
jedziemy dzisiaj po południu na taki przedłużony weekendzik do moich rodziców, może uda się gdzieś na sanki wysokoczyć w górki, a M na narty. Ech, odkąd się przeprowadziłam do wrocławia bardzo rzadko na nartach jeżdżę, kiedyś to z moim papą to po kilka razy w tygodniu, po pracy się umawialiśmy. W zeszłym roku byłam chyba tylko raz na 4 dni - bo akurat szkolenie miałam w górach. W tym roku, to wiadomo:-(


Dzisiaj mi się z mojego Mka chciało smiac. Uchodzę za fuksiarę, więc w sylwka M mi kazał lotka skreślić - zrobiłam tylko 2 zakłady. Sprawdziłam dopiero teraz i jak mu mówię wieczorem, ze śmiechem, że dwie 3-ki trafiłam, to oczy zrobił jakby zrozumiał 2x3 czyli 6!:-D
No nic, może będzie z tego 30-40zł, M jakoś przeżyje, ale w końcu skomentował, czy nie mogłabym następnym razem zamiast tych 2x3 trafić 6?:-D
 
reklama
Nef pocieszę Cię, że ja nawet na nartach jeździć nie umiem bo góry za daleko. No na biegówkach jakieś podstawy ogarnęłam. Ale ja to jeszcze kiedyś nadrobię:-)


muro
też mam czasem takie dni, że czuję się jak hipopotam, więc się nie jesteś sama


Ja właściwie tylko na chwilkę przyszłam, bo muszę iść i teściowi pomóc z nową kasą fiskalną w sklepie. Coś się nie może ogarnąć, a od 1 lutego musi przejść na nową.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry