reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
I ja wpadłam przesłać Wam piątkowe pozdrowionka:-)

Na temat cukrzycy się wypowiedziałam na lekarsko-wizytowym. Nie taki diabeł straszny, ale nie można zlekceważyć.

U mnie bez zmian..leżę sobie i robię co się tylko da nie przemęczając brzucha. Dziś mam spokój bo M na urlopie więc pomoc do córy mam ;-)

Miłego dzionka!
 
reklama
Smile_ też nie chodzilam do szkoły rodzenia, ale po pierwszym pratym przy którym parłam...zabrakło mi tchu i jakś ten brak tlenu mnie w kompletny paraliż wprawił :-( wszystko i zdrętwiało i tu plus dla połoznej która mie ustawiła trochę do pionu i jakoś wespół zespół dałam rade z pomocą gin. Byłam tak przerażona że nawet nie chciałam sprawdzac że główka już jest co podobno daje kopa ha ha ha :-)
 
Hej :)
Felidae ja też nie chciałam dotknąć główki :-D a cały personel: Dotknij, dotknij! no przecież to Twoje dziecko! :-D do szkoły rodzenia tez nie chodziłam ale jak już zaczęły się parte to takiego powera dostałam bo wiedziałam że zaraz się wreszcie skończy :-)
Nef a ja kocham grejpfruty ale właśnie te najbardziej gorzkie i kwaśne :-)
 
Hej brzuchatki:)

U nas mrozno zapewne tak jak wszedzie:tak:dzis zapisze młodego na przyszły tydzien na szczepienie i odrazu niech da nam skierowanie na morfo bo taki jakis ospały chodzi:eek:i bladziutki nie wiem czy nie ma anemii...
Dzis pojedziemy na zakupki do Lidla...:)

Ja tez uwielbiam gerfruty tylko te Kalifornijskie cieżko je dostac:PPPP

Marcelek mamie kopie juz od samego rana:)ah to milo :)

Rachunek przyszedł na za prad 300zł wrrrrr i jak tu zbierac na wyprawkę????a kwiecien tuz tuz:szok:a ja nic nie mam do szpitala heh

P.S. co do szkoły rodzenia tez nie chodzilam ale fajne gifty sie tam dostaje:-D:-p...

Oliwka
-ja tez sie boje panicznie porodu ja zaczelam miec skurcze w nocy ok 2 co 10min idace od krzyza :sorry:do poród zakonczyl sie nasteonego dnia o 20.25:-Dwiec bylo ciekawie
 
Ostatnia edycja:
Pianka- Wszystkiego Najlepszego dla Twojej gwiazdeczki:)A mój maly łobuziak dopiero skonczy jak bede na porodówce:-D...
Oliwka- to moj M zadnych obaw nie ma leci na calego:-D...

Smile- u nas sie pojawila biegunka 2x dziennie oprocz goraczki ale tak to ok oprócz tego ze mlody jest senny:eek: ale juz goraczki brak:P
 
reklama
Nef = oj poprawiahumor.:-D my dzisiaj mamy odbyć rozmowę odn. tego czy M będzie przy porodzie. jajakiś miesiąc temu miałam kryzys w tej kwestii (tj. nie wiedziałam czy ja chcężeby on był na fazie 2) ale wydaje mi się, że on jest zdecydowany. To co nasoboje najbardziej martwi to to, że ja jestem spokojna do czasu, a potem tostraszny nerwus mogę być i najbardziej obawiam się, że będę przeklinała. jużsię śmiejemy z mężem, że na drugi poród to będę musiała inny szpital wybrać, bow tym będą mnie pamiętać i już nie wpuszcz:-Dą
Felidade - czujęTwój ból, ja w tym tygodniu to nawet nie mam dwóch godzinek w ciągu dnia, żebypoleżeć. dzisiaj jak wyszłam z domu o 9 to wróciłam po 15. Ciągle cos dozałatwienia i wszędzie daleko w tej Wawie, no i dojście na przystanek ok 20 min.Wczoraj jak wyszłam na pobranie o 7, zaliczyłam 2 centra medyczne na czczo ilekarza, wróciłam o 12:30 ugotować obiad, a o 15 już wychodziłam na autobus, żebydojechać do M-ka do pracy i z nim dalej na szkolę rodzenia. W domu byliśmyprzed 22. Aż miałam wypieki ze zmęczenia. Od tygodnia umawiam się z koleżanką pogadaćna skype i jeszcze nam się nie udało:laugh2:
Smile - wbrewpozorom na szkole rodzenia nie porusza się tylko tematu rodzenia;-) (u mnie tak defacto ten temat jest na jednych z siedmiu zajęć). Jest także o ciąży, połogu,pielęgnacji maluszka, czyli te rzeczy o których wiem, że mój M nie przeczyta, apowinien uważam wiedzieć, bo część będzie sam wykonywał, a w pozostałej częściżeby wiedział co się ze mną dzieje i jak może mnie wspierać, bo mamy tylkosiebie, rodzina daleko.
Pianka - umężczyzn to ciąża gastronomiczna:-D, ale mój się postawił i jak ja przytyłam 7kilo, to on schudł 7 kilo. jest teraz niezły z niego model, a nasza waga juzniedługo się zrówna - o czym on się oczywiście nie dowie:-D. kiedyś miał schizę napunkcie mojej wagi, więc postanowiłam, że mu nie mówię ile ważę. Jak byliśmy ulekarza i musiałam podać wagę to tylko popatrzyłam na niego i od razu wiedział,że ma zatkać uszy;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry