witam
ależ sie napociłam i wcięło mi posta, grr...
piszecie, że macie problemy ze spaniem, mnie tę już to dopadło, budzę się o 4 rano, udaje mi się zasnąć jak się zaczyna jasno robić i śpię do 9, az M wychodzi do pracy... a potem i tak jestem zmęczona, niewyspana.
Plus taki, że M sie zajmuje z rana Gosią, bo ona wstaje jakoś 7.30 - 8.
Dzisiaj jedziemy na negocjacje w sprawie chaty. trochę nam sie o tym zapomniało i zdążyliśmy się umówić na "randkę" do restauracji, M specjalnie pojechał autem do pracy, żeby nam było potem wygodniej... no trudno, będzie musiał wcześniej wrócić w masakrycznych korkach i zjemy . U nas sypie śnieg i od razu paraliż na drogach

No i niestety musimy Gośkę targać na te rozmowy, bo nasza jedyna dostępna niańka (szwagier) w pracy
Pscólka ty z ta antykoncepcją naturalną to uważaj, bo takie przypadki jak opisuje felidae, to właśnie poczęły się na naturalnej antykoncepcji
felidae ja tez znam przypadki niespodziewanej ciąży u przekwitających kobietek, chociaż nie tak spektakularne, bo wykryte zwykle w okolicach połowy ciąży, wraz z ruchami dziecka
Pamiętam, że jak byłam wysoko w ciąży z Gosią i trafiłam na babską imprezę mojej mamy (tak z 6 babek po 50-tce) i pojawił się temat, że jakaś ich znajoma zaszła w taka niespodziewaną ciąże, to było jedno wielkie sapnięcie i pod nosem "o ja pier....". Dla mnie jako sporo młodszej, obserwującej z boku było to zabawne, ale pewnie każda z tych babek pomyślała sobie "jakie to szczęście, że to nie na mnie padło"
pscólka ja prasuję na prawej, bo materiał ładniejszy, gładszy
a szafke wymyłabym woda z mydłem