reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
oliwka - jakgęsty i zielony ten katar to mi lekarka polecała sinupret i faktycznie pomogło (teżmiałam zatkane ucho)
muro - mam tosamo, tj. jak położę się na prawym boku to mały wypina pupsa, jak na lewym tokopie nóżkami, czasem nie zostaje mi nic innego jak położyć się na plecach:-D
 
musimy wytrzymać, już niewiele nam zostało;-)
pscółka- ja nie mogę na plecach. tchu mi brakuje
lenka- ja tez się tak kładę, ale żeby brzuch za bardzo nie dotykał kołdry- bo mały się buntuje:-)
 
pscółka na razie nic nie robię zobaczę jak będzie mnie męczyć bardziej to coś zadziałam, na razie jest taki przeźroczysty bleee

Jejku dziewczyny już niektóre z Nas niedługo będą miały 30tc ale ten czas zapitala

a i jestem ciekawa co u majry, bo u mniej tam nieciekawie było hmmm
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny wpadlam tak na chwilkę bo mialam dzis okropne popoludnie Pojechalismy z M i z Alankiem do lidla pozniej do US , a jak wracalismy polecialam do rossmana po obiadki wychodzac napakowana poslizgnelam sie i spadlam ze stopnia "kafelkowego" (m byl samochodzie z mlodym i mnie nie widział) oczywiscie spadlana na sam brzucho - panika nie bylam w szpitalu na IP bo nie mielismy co z mlodym zrobic nie chcialam go ciagnac...oprocz tego ze mam krwiaka na biodrze,stłuczona lewa dłon ,i krwiaka na prawym łokciu nic mi niby nie jest ,Marcelek szaleje w brzuszku,nie plamie,tylko stawia mi sie troche brzuch USG mam dopiero 11 lutego jakby sie cos działo to chyba juz co??? to bylo ok 17h....Jestem padnieta po tym feralnym stłuczeniu i ledwo zyje cala obalała wzielam apap...Jutro jak wstane doczytam was buzka:***
 
Ostatnia edycja:
Phelania Rany, ale mnie zmartwiłaś.
Poleż sobie kochanie, poodpoczywaj i może jutro chociaż podjedź do szpitala na kontrolne usg. Mam nadzieję, że tylko na strachu i siniakach się skończyło.
 
reklama
Phelania ja miałam tak samo dwa tygodnie temu. Przewróciłam się na brzuch wieczorem. Niby nic się nie działo, ale nie maluszek nie szalał już w nocy, co zawsze robił (czytałam, że mógł się wystraszyć tego upadku), i trochę bolał mnie brzuch. Naczytałam się w necie i rano pojechałam na IP. Sprawdzili wszystko, poobserwowali. Brzuch mi twardniał, ale z dzieckiem OK. Z tego co czytałam to takie upadki mogą być niebezpieczne, może zacząć odklejać się łożysko itp. Mnie to wystraszyło.....co chwila sprawdzałam, czy nie plamię- aż pojechałam do szpitala. Tam usłyszałam bicie serduszka :)
Ciężko doradzić, co masz robić...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry