reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Też mam mega zgagę, zażyłam Gaviscon, ostatnio mi lekarka poleciła, za dobre to to nie jest, ale czuję ulgę.

lenka mój ciągle narzeka jaka to ja jestem zła i że go nie doceniam, ciągle krytykuję itp. Ale kiedy on mi robi wywody to jest ok, ja mam być posłuszna... Źle trafił bo akurat ja lubię mieć swoje zdanie i jestem bardzo uparta :P
Współczuję Ci tej pracy i braku wyrozumiałości, ale faceci nigdy nas nie zrozumieją, niestety.

Phel jak wizyta u dentysty? Ja byłam wczoraj i mam założony opatrunek na 2-3 miesiące, ale jeszcze 19-stego idę na przegląd, bo coś mi się wydaję, że tych ubytków może być więcej :/

Chciałam się pożalić, wyszły mi 3 (słownie: TRZY!!!) rozstępy na piersi :( czerwone, brzydkie, okropne... co z tego, że smarowałam, masowałam... teraz się boję że wszędzie mi wyjdą... :/
 
reklama
madan wspólczuję rozstępów, pocieszające jest to, że po ciąży zbledną, znmaleją i ogólnie będą dużo mnie widoczne




kurcze, a mi chyba coś zaszkodziło, jeździ mi po brzuchu, normalnie mam taką orkiestrę - cały czas coś bulgocze, przelewa się, nawet mi trochę niedobrze. Mam nadzieję, że to nie jest jakąś kolejna jelitówka... bo w tej ciąży miałam już chyba z 4:baffled: M poleciał do sklepu i znowu się "leczę" coca-colą
 
dzięki dziewczyny za dobre słowo:happy2:, ja już czuję swoje ograniczenia, wiem co mogę a co nie, trudno, jak nie zrozumie to atmosfera będzie w domu gorsza, ja nie zamierzam się podporządkowywać

Nef jak , lepiej , mam nadzieję ze minęło

Madan mi się wydaje ze jak zbledną to na piersiach je najmniej widać, ja miałam taakie szramy a teraz nic nie znać, gorzej na biodrach czy udach, tymi się nie przejmuj;-)

Na zagagę mieta absolutnie nie wskazana bo tylko wzmaga, ewentualnie rumianek, mi póki co mleko pomaga

Nef sposób dobry,:tak: tylko że moi rodzice mieszkają 2 km od nas i ja aż takich super relacji z mamą nie mam, pierwsza ciąza w wieku 19 lat i parę niefajnych słów poszło i gdzieś tam cały czas siedzą w mojej głowie, choć stosunki mamy bardzo poprawne ale beż rozczulania i 100% szczerości


jadę dzisiaj na targ po pierdólki do szpitala zobaczyć jak cenową to wygląda i porównać z allegro i wieczorem sobie zamówię, udało mi stelaż wyczaić za 17 zł i taką marynarkę nie mogę wstawić linka, może później zrobię zdjęcie, ale fajna jest , będzie na chrzciny a dałam 15 zł:-)
 
Ech, co za ciężki dzień miałam wczoraj. W pracy się dowiedziałam, że moja umowa, którą miałam do 31 stycznia najprawdopodobniej nie zostanie przedłużona :zawstydzona/y: Dyr pisała już w połowie stycznia do prezesa w Wawie i to miała być tylko formalność.:baffled: Cały czas mówiła, że dostanę umowę na stałe i nie mam się niczym przejmować. A tu nagle prezes który w ogóle mnie na oczy nie widział i zupełnie mnie nie zna, nie wie jakim jestem pracownikiem- NIC- podejmuje decyzję, że jest u nas jednak za dużo osób zatrudnionych i nie ma potrzeby (sic! zależy dla kogo!) żeby mi tą umowę przedłużać. Oczywiście muszą przedłużyć do dnia porodu, ale co potem!?Dyr dzisiaj pojechała do Wawy i powiedziała, że postara się z nim porozmawiać...:wściekła/y: jestem taka wściekła, czemu muszę się tak stresować w 7 miesiącu ciąży. Dyr powiedziała mi, że jakby co będzie mi przysługiwać zasiłek macierzyński z ZUS- czy ktoś wie ile on wynosi w takiej sytuacji? To są jakieś grosze? Czy wysokość pensji dotychczasowej?
 
tiramissu - współczuję, ja niebawem będę w podobnej sytuacji. Termin mam na 10.04, a umowę do 31.03. już wczoraj prosiłam szefową, żeby chociaż dwa tygodnie wcześniej dała znać na czym stoję. Mam ogromne obawy, bo u nas też cięcia:-(
 
Tiramissu serdecznie ci współczuje, bo wiem jak to jest - jestem dokładnie w takiej samej sytuacji, umowę miałam do 31.12 i od początku grudnia prosiłam się o odpowiedź co dalej, pisałam podania o przedłużenie umowy itp. No i dostałam oficjalną odpowiedź od wielkiego dyrektora (tak jak u Ciebie - z centrali w Warszawie), że umowy mi nie przedłużają. szkoda, że odpowiedzieli mi dopiero w zeszłym tygodniu.
Prawie dwa miesiące takich stresów, nerwów i wszystkiego, że prawie skończyło się szpitalem. A teraz mimo, że wiem na czym stoję, to wcale nie jest mi lepiej i ciągle chce mi się płakać. Tym bardziej, że pracuję tam od ponad 7 lat.

Ale nie martw się - dostaniemy macierzyński od ZUSu, a potem znajdziemy lepsze prace.

PS. Tutaj szczegóły dot. zasiłku z ZUSu: Serwis ZUS - Zasi
 
Hej brzuchatki:)

Tak czytam was o tym Zusie wrrrr heh mi numer odwalil w tym miesiacu i pierwsza wyplata przyszla na poczatku miesiaca 1100zł zadzwonilam do nich z awantura to oni mi mowia ze druga rate dostane 12 lutego:szok:śmiech na sali tym bardziej to bedzie 200-300zł pierwszy raz mi odwalili taki numer brak mi słow!!!Zazznaczam ze mi wypalacali cala sume po 10-tym:blink:...

Dziewczyny a my dzis jedziemy na szczepienie 5w1 wrrrr jak ja tego nie lubie ryk bedzie na cala przychodnie..ide robic sniadanie...

Tiramissu-wspoczuje ....moze cos szefowa zalatwi:confused:powinni isc na reke:/
 
Dziękuję dziewczyny. A nie miałyście może jakichś info dot tego zasiłku już wg nowej ustawy. W końcu nam przysługuje dłuższy urlop jeśli chcemy- bp rodzimy po 17 marca- tylko się zastanawiam, jak to będzie z tym zasiłkiem. Trzymam jeszcze kciuki ostatkiem sił, że szefowa coś tam w wawie wywalczy :( gupi big-bossy cholera jasna by ich grom strzelił! :wściekła/y: babę w ciąży tak stresować. Myszy ich zjedzą!
 
reklama
lenka - współczuje sytuacji. Moj maż ma podobne zdanie. Ciąża to nie choroba, więc mogę robić wszyściutko jak przed ciążą ^^. Z tym, że ja to jednak mam pracę siedząca, a nie fizyczna jak Ty ja masz...
Tiramissu - jak ja nie lubię takich firm z centralą w warszawie.. wrrr... Traktują pracownika jak rzecz. Ja miałam to szczęście jak pracowalam w Opolu, że mój pracodawca się cieszył z każdej ciąży. Ja mu powiedziałam, że jestem w ciąży, a w ciągu tygodnia zrobiły to jeszcze 3 inne dziewczyny.. I ten się dalej cieszył. Oby szefowej udało się coś wywalczyć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry