reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Anila- ja wzielam szybki prysznic w czasie skurczów:szok:cholernie bolało M mnie podtrzymywał pod prysznicem...Jak urodzilam o 19.45 nie bylam w stanie sie wykapac -padłam jak kawka...dopiero sie wykapalam na nastepny dzien przed obchodem zeby bylo czysto:-D

Smilejak u mnie minie 37.tc to bede sie stresowac:) Wiesz najgorsze jest to ze czlowiek wie co go czeka zazdroszcze dziewczyna które sa pierworódkami:PPP

Bishopko-to ja sobie chyba zamowie:tak:

Aneta- ja wole jednak sie nastwic na gorsze skurcze i dłuzszy poród niz potem plakac ze mialo mniej bolec;-)

Ogólnie byl dzis z mlodym u pediatry po skierowanie do Kardiloga z tymi szmerami co usłyszala DR na IP -(pediatra dzis nie słyszlala zadnych szmerów:nerd:) , i znalazlam przez kolezanke fajna klinikie na Ursynowie przez NFZ i mam wizyte na jutro:P Dermatologa na Piatek :) a ostatnio dzwonilam zeby go zapisac do naszej przychodni specjalistycznej to zapisy na czerwiec:szok:

Wiec jutro na 10 rano mamy Kardiologa a pozniej na 13 USG:PPPP ciekawe ile niunio wazy ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam trochę u mnie zalatany dzień dzisiaj

tak piszecie o tym czopie a ja 2 razy rodziłam i pewna nie jestem czy mi odszrdł czy nie , chyba że to było to plamienie w dniu porodu jak już były skurcze, wody miałam przebijanie na porodówce. Myć się szłam tak po ok 4, 5 godz, przy pierwszym porodzie później.

a co do bólów porodowycch to nie ma się co nakręcać, da się przeżyć, pewnie że też się boje chwilami, szczególnie jak zaczynam mysleć za dużo jaki maluch bedzie duzy, że mogą być jakieś komplikacje, ale staram się myśleć ze dam radę, no bo kto jak nie ja;-).
 
Lenka to ja ma momentami amnezję, pamiętam czas do porodówki, potem pamiętam, że pod prysznicem też bolało, ale jakoś lepiej mi było...jak skurcze były takie że myślałam że mnie już skręci na amen ( bo ja to tak odczuwałam jak by mi się coś w brzuchu skręcało i rozkręcało) to mężowi powiedziałam, ze jak ma bolec bardziej to nie dam rady. a to były juz parte...nie było nic gorszego jak te bóle w pozycji leżącej. boszeee myślałam, że młody wyjdzie plecami. Dlatego jak tylko stalam to było o niebo lepiej. i oddechy...jakos tka samo z siebie brałam głęboki oddech i powoli wypuszczałam powietrze i skurcz mijał..czasem pod dwóch trzech wdechach...Jedyna rada, róbcie wszystko co WAM sie kojarzy z rozluźnieniem.
 
felidae to dla mnie skurcze parte to już było wybawienie, bo można "coś'' zrobić, działać, i skupić się na parciu, a tak to tylko czekać,a niestety mogłam tylko leżeć, do tego była oxy, mi pomagało oddychanie, położna kazała wciągać powietrze nosem a wypuszczać ustami i brać głębokie wdechy, podczas skurczu skupiałam się tylko na tym , nic więcej mnie nie obchodzi wtedy ból był bardziej znośny
 
felidae to dla mnie skurcze parte to już było wybawienie, bo można "coś'' zrobić, działać, i skupić się na parciu, a tak to tylko czekać,a niestety mogłam tylko leżeć, do tego była oxy, mi pomagało oddychanie, położna kazała wciągać powietrze nosem a wypuszczać ustami i brać głębokie wdechy, podczas skurczu skupiałam się tylko na tym , nic więcej mnie nie obchodzi wtedy ból był bardziej znośny

Oj tak, wybawienie. Do tego mnie jeszcze położna zmotywowała, bo się rozkleiłam i chciałam iść z porodówki, żeby mnie mąż zabrał do domu :rofl2: No a potem jak były parte i wiedziałam że już blisko końca, to parłam aż fioletowa na twarzy byłam, aż położna zwróciła mi uwagę, że jednak oddychać też powinnam. A zęby to mnie jeszcze bolały przez tydzień. Ale i tak najgorsze co było to szycie po.
 
widze ze dzis temat porody i golenie
ja kiedys spróbowałam kremu do golenia i mi nie wyszło bo wygladałąm jak kura obskubana nie udałlo mi sie wszsytkiego wydepiloawc tylko plackami i sobie odpusciłam moze krem do bani był
a wy jakich urzywacie kremów?
ja gole sie maszynka ostanio zakupiłam jakas jednorazówke na szybkiego do szpitala i tam sie ogoliłam do lusterka i po chwili szok tak sie pokaleczyłam :szok:
 
ja tak trochę z innej beczki, pijecie jakąś herbatkę laktacyjną? bo ja się muszę rozejrzeć i kupić, bo będę miała cc, więc (jak przy pierwszym synu) będzie zanik pokarmu po operacji, plus teraz wiek :-) i trochę się martwię, że mogę wcale nie mieć:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry