reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja tak trochę z innej beczki, pijecie jakąś herbatkę laktacyjną? bo ja się muszę rozejrzeć i kupić, bo będę miała cc, więc (jak przy pierwszym synu) będzie zanik pokarmu po operacji, plus teraz wiek :-) i trochę się martwię, że mogę wcale nie mieć:-(

Ja mam taka i jak dla mnie rewelacja zostala mi po Alanie data przydatnosci do sierpnia tego roku dokoncze ja w szpitalu:-D 612_01_2408.jpg


Dziewczyny chcialabym uzupełnic listę kwietniówek jesli jestescie pewne plci i imienia maluszka zapraszam na PW:-)
 

Załączniki

  • 612_01_2408.jpg
    612_01_2408.jpg
    35,8 KB · Wyświetleń: 41
reklama
Dotka ale macie fajnie:-D

Karenka ja kupiłam sobie herbatke do zaparzania z herbapolu, ale czy coś zadziała to nie wiem, ale to dopiero bedę pić po powrocie do domu jak bedzie potrzeba


A co do golenie ja się teraz ograniczam tylko do skrócenia, krem do depilacji to niewypał, tak jak u zozoloki, a po maszynce mam podrażnienie więc teraz wolę tego unikać, zresztą w szpitalu golą tylko miejsce do nacięcia, i tak jak ja w domu sie później drapie, to po szpitalu wszystko było ok, więc zostawię ten temat położnej
 
Nie no, nie nakręcam sie:sorry2: ale tak na poważnie to cały dzień mnie boli jak na o :baffled: No zobaczymy,mam nadzieje ze Mała jeszcze troszkę poczeka:blink: Dotkass super ze jesteście już w domku:-)
 
ja sie golę odkąd pamiętam, dlatego nie mam chyba podrażnień, bo skóra przyzwyczajona...najpierw golę się tu gdzie czuję potem dogalam przy użyciu lusterka i zawsze świeżą ostrą maszynką, żeby jak najmniej właśnie skórę podrażniać

DOTKASS to jeszcze raz gratulacje, tym razem szczęśliwego powrotu do domu
 
Ostatnia edycja:
Zozolka na mnie też jakoś te kremy nie działają. Ale ja muszę nogi depilatorem raz w tygodniu depilować, to może od włosa zalezy.
nogi to tylko maszynka depilator ten ból nie dla mnie, krem jak drapałam szpatulką to nogi zrysowane były i placki też

Nie no, nie nakręcam sie:sorry2: ale tak na poważnie to cały dzień mnie boli jak na o :baffled: No zobaczymy,mam nadzieje ze Mała jeszcze troszkę poczeka:blink: Dotkass super ze jesteście już w domku:-)
który masz TC ?
 
pola a to mnie zaskoczyłaś tą szkodliwością nawet małej ilości alkoholu większą niż fajki, a nawet narkotyki:szok: Skąd masz takie informacje? Nie przekonasz mnie, że prochy mogą być lepsze od puszki piwa:no:

Mało tego, za komuny zalecanym przez lekarzy sposobem na przedwczesne skurcze była lampka wina wieczorem (rozmawiałam o tym z mamą). To chyba połowa dzieci z lat 80-tych powinna być upośledzona. Poza tym nieraz zdarza sie, że przyszła mama napije się czegoś, zanim dowie się o ciąży? Tzn. że z automatu skazała swoje dziecko na nieodwracalne zmiany w rozwoju?
Dla mnie to brzmi podobnie jak głoszone w formie herezji teorie o gorszym starcie dla dzieci, które są karmione z butelki, a nie mlekiem matki.

oczywiście jestem przeciwniczką picia w ciąży... ale jak czytam, że minimalna ilość alkoholu może nieodwracalnie uszkodzić moje dziecko... to mnie ruszyło:baffled: zwłaszcza, że przy Gosi, zanim dowiedziałam się o ciąży i po negatywnym teście ciążowym byłam na imprezie na której wypiłam ze 3-4 kieliszki wina.

Jak dla mnie to sama ideologia abstynencji w ciąży jest jak najbardziej słuszna, aczkolwiek nie w formie demonizowania.:baffled:


kasiek termin mam na 20 kwietnia i miałam wybyć do rodziców na miesiąc do przodu, ale przez to szkolenie Mka wyjeżdżam wcześniej, bo zostalabym sama we wrocłąwiu z małym dzieckiem. Wiec w razie W nawet nie miałby mnie kto do szpitala zawieźć.
A poprzednio gin straszył mnie wcześniejszym porodem chociaż ostatecznie urodziłam w terminie), no i moja kuzynka urodziła właśnie miesiąc wcześniej.
Tak że przezorny zawsze ubezpieczony;-)
a co skorzystam u mamusi, to moje:-D za to co M się za nami zatęskni to jego:-D

pscółka
wypluj to "chlusną wody" toż to lepiej rodzi się z poślizgiem niż na sucho:-D
 
Nef w zupełności się z Tobą zgadzam, co do alkoholu w ciąży, nie ma co tak demonizować tematu, ja ostatnio wzięłam łyka desperadosa i wcale nie sądzę, że to zaszkodzi dziecku,

ale Was wzieło na tematy porodowe ;-)
 
Nef- pisze pracę magisterską na temat alkoholowego zespołu płodowego, późniejszych konsekwencji itp( tzn jestem na etapie zbierania literatury, badań itp) analizuję różne badania, również te zagraniczne. Z tego co czytam myślę,ze to prawda. Oczywiście chodzi o jednorazowe zażycie. W takim wypadku alkohol może wyrządzić większą szkodę:dry:nawet mały kieliszek wina:dry:(badań naprawę jest dużo i tych dzieciaczków które urodziły się z tym zespołem, wiem bo też miałam kontakt z takimi maluszkami i z ich rodzicami niestety też...)
My kobiety ,które nie jesteśmy uzaleznione od alkoholu, nie narażamy swych dzieci, tak jak kobiety uzaleznione- to jest oczywiste i chyba logiczne. Ale po co kusić los? skoro wiadomo,ze alkohol jest tak niebezpieczny?(można na czas ciąży zrezygnować z kosztowania alko) Może się wydawac to dziwne bądź smieszne ,ale takie są realia... i to jest przykre;/
Dotkas- gratulacje:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja sie golę odkąd pamiętam, dlatego nie mam chyba podrażnień, bo skóra przyzwyczajona...najpierw golę się tu gdzie czuję potem dogalam przy użyciu lusterka i zawsze świeżą ostrą maszynką, żeby jak najmniej właśnie skórę podrażniać

DOTKASS to jeszcze raz gratulacje, tym razem szczęśliwego powrotu do domu
u mnie własnie ta nowa maszynka zawsze krew leci zauwazyłam ze uzywana lepsza krew nie tryska a i tak ogoli sie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry