reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam
ale wczoraj nadrukowałyście
z tego co pamiętam
Phel fajnie że z Alankiem się wszystko wyjaśniło i możesz odetchnąc
Nef jak czytałam ten artykuł to odniosłąm takie samo wrażenie co do tych komentarzy, w szoku byłam ile w nich jadu i nienawiści, no cóż, taki mamy świat, tylko przykre to

no i więcej nie ppamiętam, wybaczcie:zawstydzona/y:
olka trzymaj się jeszcze z dwa tyg i bedzie si

pscółka zdrówka

Bishopka współczuję akcji z molami, ja walczyłam ze spożywczymi i też pewnie ze sklepu przyniesione, na szczęscie już od jakiegoś czasu nie widziałam żadnego.
Antek znowu zaczyna kaszleć, zrobiłam syrop z cebuli i mam nadzieję że przejdzie bo mam już dosyć tych chorób.
Mogę dzisiaj kościoł odpuścić bo byłam wczoraj z chłopcami, i właśnie w kościele zaczęło mnie boleć tak pod pępkiem w jednym miejscu, jak nacisnę, czy jak chodzę albo jak dziecię się tam wierci, boli do tej pory, co prawda trochę mnie ale nie wiem o co kaman, w nocy nie mogłam się ułożyć, bo ciągnęło, już myślałam że na ip będzie trzeba jechać, na razie nie jest źle ale od czego to, a dodam ze brzuch się nie napina.

udanej niedzieli życzę
 
reklama
Anila- ja też słyszałam że maliny powodują przyśpieszenie porodu. I myslałam o tym czy nie zacząć pić bo też mam wrażenie że przeniose ciąże. Niby mam skórcze zazwyczaj wieczorem ale szyjka w ogóle się nie rusza.
 
Witam się niedzielnie!

Olka współczuję dolegliwości. Tak wszystko dopadło Cię na sam koniec. Mi też rosła ósemka, ale na szczęście od kilku dni się uspokoiła.

Bishopka współczuję walki

Anila, Anezram- ja też jakoś nie czuję, że poród miałby się zbliżać. Chyba dołączę do waszej "Malinowej Akcji":-D

Lenka zdrówka dla Antosia. Żeby zarazki nie poszły dalej na kogoś z rodzinki

Feli- udanej imprezki


A ja wczoraj byłam u mojej siostrzenicy 3 dniowej. I tak zamarzyło nam się z K. żeby nasza już na Święta się wykluła...
 
Anila, Anrezam - ale liście malin nie przyspieszają terminu porodu, tylko (podobno) jak już jest poród to jest szybszy

Bishopka- ale Ty te infekcje po proszkach/płynach to jak rozumiem miałaś niezależnie od zbliżenia, a ja widzę korelację czasową czyli dzień po przytulanku mnie już swędzi, więc raczej proszki chyba nie mają nic do tego. Jeszcze coś pokombinuję, zobaczymy:-D
 
Dziewczyny ja pilam herbate z lisci malin w I ciazy od 35.tc napewno mi to nie przyspieszylo porodu bo urodzilam w 39 i 6 dniu:)ale za to ladnie mi sie robilo rozwarcie tzn bardzo szybko...szyjka byla giętka ,i ladnie sie rozwierala gin powiedzial ze to wlasnie przez poczytajcie sobie:)

Bishopko- współczuje incydentu z molami dziadostwo które ciezko wypelnic:eek:
 
:) czyli zawsze to plus. Może będzie lżej na porodzie. Dostałam przed wczoraj sok własnej roboty z malin do rozpuszczania z wodą nie dość że pyszne to może pomoże ;)
Gdzieś wyczytał mój mąż na forum że jakaś dziewczyna wypowiedziała się że podskakiwała sobie na końcu łózka jak na piłce i na 2 dzień odeszły jej wody.
Tyle że nie wiem czy to bezpieczne
 
Witam się niedzielnie. u nas pogoda piękna, słońce za oknem ale -2, więc raczej chłodno. życzę miłej niedzieli:-)

Olka - kciuki trzymam
pscółka- zdrówka
Bishopka- mole to faktycznie paskuctwo. nie cierpię ich, fstręciuchy;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry