reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Z ta dieta matki karmiacej to chyba tylko w polsce tak glosno. W innych krajach mowi wlasnie zeby nie jesc rzeczy uczulajacych i wzdymajacych na poczatku.
Znajoma z forum urodzila w polowie lutego i juz po 2 tygodniach jadla ciasto z truskawkami i nic malemu nie bylo. Zalezy od dziecka.. Najlepiej zeby nie laczyc kilku rzeczy uczulajacych na raz, bo pozniej nie wiadomo od czego wysypka. Z napojami gazowanymi trzeba uwazac. Sasiadka wypila kilka lykow pepsi gdy jej mialy mial 4 miesiace. Bite 4 godziny latali z malym i nie wiedzieli jak go uspokoic.

Zrobilam na obiad lasagne i zupe pomidorowa ;p. Taka troche inna niedziela dzisiaj ;).
Jutro wyciagne ze strychu kolyske i ja wypiore. Chociaz nie mam pomyslu gdzie ja pozniej postawic. Nawet nie wiem czy bede z niej korzystac... Ach ta moja tesciowa ^^
 
reklama
dzwoniłam do gina, kazał wziąć dwie nospy i odpocząc, jak nie przejdzie to podjechać o szpitala dla sprawdzenia, nic czekam, tylko nie wiem kto mnie w razie czego zawiezie bo M kompletnie mnie nie rozumie, chociaż ja chwilami też go nie poznaję:no:
 
lenka21; trzymam kciuki. U mnie tez im blizej porodu tym wiecej dziwnych objawow i watpliwosci :-) a na meza wrrrrr...
Hania_, Dzieki za info ja bylam kiedys na Zakopiance ale tam bylo kilka sztuk na krzyz z allesa. A jak sobie przypomne ile sie nasapalam i nameczylam zeby poprzymierzac to dramat :-)))) - byl to moj pierwszy wypad z lozka po 1,5 mies lezeniu plackiem.

Co do diety to jestem przeszczesliwa ze poszlismy na szkole rodzenia. Generalnie jestem zielona wiec wszystko co czytam w ksiazkach to traktuje jak jedyna prawde objawiona :-D a tam bardzo fajne, budzace zaufanie i kompetentne polozne wiele spraw nam wyprostowaly. Wiec ja planuje totalnie zrezygnowac z alko (nie nowosc), napojow gazowanych, mleka nieprzetworzonego i soji. Jesc wszystko zdrowo i racjonalnie- moze faktycznie w 4-o dniowych odstepach wprowadzac wszystkie "dyskusyjne produkty" ale od pierwszych dni i obserwowac. Moze zaloze sobie dzienniczek z produktami. Wole taka samokonrole niz diete (nigdy na zadnej nie bylam). Ale kazdy ma swoj pewnie sposob na karmienie ;-)
 
cos mnie dzis tak jakby punktowo ciagnelo w okolicach pepka (cos jakbym sie pociagala za pasmo wlosow od srodka), tylko po prawej stronie...a zaczelo sie bo zbyt gwaltownie wstalam...i co to moze byc??
Miala, badz ma ktoras z Was takie glupie uczucie?
 
Cześć dziewczynki
Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale tą herbatkę to można dostać w aptece. Znalazłam w aptekach przyjaznych takie cuś
http://www.doz.pl/apteka/p47038-Lisc_maliny_herbatka_ziolowa_50_g
Taką herbatkę kupujecie? Z tej strony można zamówić do odbioru w wybranej aptece przyjaznej (bo w stacjonarnych aptekach mają mniejszy asortyment i "normalnie" mogą nie mieć w sprzedaży), z tym że przy zakupach powyżej 20 zł (ale np. dorzucając saszetki tantum rosa uzbiera się 20 zł).
Też zamierzam raczyć się tą herbatką od 36 tc.
Miłej niedzieli!
 
Ostatnia edycja:
o liściach malin słyszałam od wrocławskiej dr Preeti Agrawal[FONT=arial, sans-serif], tzn dorwałam jakiś artykuł w którym pisała o tych 'ziołach". Ona jest indyjką i promuje swoje podejście do ciąży. jej nie znam. Znam tylko męża który jest chirurgiem onkologiem od spraw kobiecych. Specjalizuje się w raku piersi. Dobry specjalista ale nastawiony na kasę, za to jak robi to robi porządnie. Więc może i żonie jego warto zaufać. ja nie wiem gdzie dorwać te liście ale kusi mnie żeby spróbować...[/FONT]
[FONT=arial, sans-serif]"P.S. [/FONT][FONT=arial, sans-serif]napar z liści malin : ciężarne, które stosują napar dopiero od 8-9 miesiąca powinny pić 3 szklanki naparu dziennie. Doskonale sprawdza się też po porodzie. : usprawnia działanie układ odpornościowego. pomaga macicy wrócić do naturalnych rozmiarów i dobrze wpływa na laktację." [/FONT][FONT=arial, sans-serif]- cytat z "MjakMAMA".
[/FONT]No to jutro zapytam w aptece

Bishopka
[FONT=arial, sans-serif], ja na wynajmie musiałam wywalić dywanik "zabytkowy" właścicielki bo była maskara, mycie podług odkurzanie kilka razy w tygodniu nie dawało rady.... kupiłam nowy dywanik i się uspokoiło. bałam sie jeszcze, że moliska powłaziły w szpary podłogi ( stary parkiet) na szczęście siedziały tylko w tym zasyfiałym dywaniku. u rodziców. taki ul, o którym piszesz, zlokalizowałam w wersalce gdzie mama skrzętnie poutykała kochane ( stare, śmierdzące fuj) podusie, oblekane w wełniane poszewki. matko cała poduszka się ruszała, a ona 3 lata szukała gdzie te mole siedzą.[/FONT]
 
Ostatnia edycja:
myszka2829; nie wiem jakim cudem, wiem ze brzmi kosmicznie ale moja coreczka kiedys mi wciagala i wypychala pepek kilkakrotnie :-) ale to daaaawno bylo....
 
Pscólka, polecam przed aktem miłosnym wysmarowanie męża maścią clotrimazol, powinno pomóc. U mnie to wychodziło najczęściej po zbliżeniach i tez tak łaczyłam, ale kiedy zmieniłam proszek i płyn nawet zbliżenia nie przeszkadzały. Widocznie mój mąż ma zbyt duzo chemii w sobie :-D
Co do liści z malin, to herbatke można kupić w aptece, jednak jak ja piłam, to urodziłam 10 dni po terminie :-D Kiedys połozna mi mówiła, że jak się kuca, to to przyspiesza skracanie szyjki, więc teraz to bedę próbowała. Co do podskoków, to trzeba uważać, gdyż energiczne skakanie może spowodować przedwczesne odklejanie się łożyska.
I zaś zapomniałam co miałam jeszcze napisać :confused:
 
Myszko mnie wczoraj siedząc zaczęło kłuć pod pępkiem, w pępku? i kłuje do teraz , jak naduszę w to miejsce to boli mocno, jak chodzę to też miejscami tak ciągnie, jak młody się rusza w tym miejscu to też czuję, co to nie wiem, czekam na działąnie nospy, jeśli coś to da, niby czytałam że to macica , więzadła, dobrze że młody wariuje bo już by mnie tu nie było
 
reklama
Może i ja się skusze na te liście :P
Z tymi podskokami to tez słyszałam, że lepiej nie za mocno, bo się może łozysko odkleić . To samo z myciem okien. To nie przyspiesza porodu tak jak kobiety myślą..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry