reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hi hi
no to po dzisiejszej kąpieli wiem, że Olek słyszy... jak swoją wielorybią posturą zrobiłam ze dwa razy falę...to mi słuchawka prysznica o wannę stuknęła i zaraz po tym dostawałam kopniaka :-)
 
reklama
Dzień dobry. Nikt nie rodzi ;-);-)??
Patrzyłam dziś na prognozę 16-dniową dla mojego miasta i nie chcę w nią wierzyć. Wiem, że tak odległe prognozy to jak wróżenie z fusów, zwłaszcza że jeszcze wczoraj na przyszły tydzień pokazywali nawet 20 stopni, a dziś to tam maxa 5 stopni :szok: do dupy to wszystko. Dobrze, że dokupiłam kombinezonik dla córeczki (na ciuchach :tak:). Ale ubrań na zimę dla noworodka to nie mamy.
iza, daj znać, jakby co!
Felidae, to przed Wami mięsne święta :cool2:
 
No chyba to jednak fałszywy alarm:cool: dalej niby boli ale mniej:confused2: a już myślałam :/ moja mała tez czasem bardziej ruchliwa a czasem mniej. Tez pupala wypnie albo nozka pod żebra dostanę. Bardziej ostatnio czuje duży nacisk w dole i nie jest to zbyt przyjemne:eek: no zobaczymy co to będzie :sorry: A miałam cos jeszcze pisać i zapomniałam ;-)
 
bakteria no jak by kazdy się na wędlinę mial rzucać bo od roku nie widział...no ale to moja mama:cool: a potem tylko słyszysz, jedzcie bo się popsuje...Nie wiem czy tylko ja tak mam ? Własnie padłą propozycja, żeby sałatke gyrosową zrobić już dziś...pytam po co skoro tam kurak a jutro post ?? pomyślała chwilę i przyznała rację. Ona szaleje bo moj brat jutro wyjeżdża z krakowa z rodziną na święta i jadą przez wrocław w kier. gorzowa wlkp. no i szał bo co ona synowi jeść poda. Nadmienię, że mój brat pracuje do późna. najwcześniej kiedy uda im się wyjechać to będzie godzina 20 u nas będą ok 24. i pójdą spać. w sobotę zaliczą z nami święcenie pokarmu zjedzą obiad i w trasę...możliwie jak najwcześniej...będzie numer jak mnie jutro bóle chwycą...
 
hi hi, masz wesoło, Felidae. U nas rodzice też miewają parcie na żarłoczne święta, ale ja nigdy się nie przejadam, bo to bez sensu. No i sami też robimy na własne potrzeby część tradycyjnego jedzenia – chcemy świętować po swojemu. Potem jemy u rodziców tyle, ile uważamy za stosowne. Efekt? Nieraz się ktoś obruszy, obrazi… ale czy ja im każę tyle gotować? Problem zwłaszcza jest u teściów, potem wyrzucają i mają pretensje, a my ze spokojem „na cholerę tyle gotowałaś i piekłaś, mamo?” :rofl2::eek:
 
Dziewczyny współczuję przepraw z mamami. Ale to chyba trzeba zrozumieć pod tym kątem, że wychowywane były w czasach kiedy mięso było dobrem luksusowym. A nie jak teraz... szynka na co dzień;-)
U mnie pod tym względem jest spokój. Tata od lat szczyci się, że trzyma wagę od 40 lat taką samą i śmieje się przy stole z tych bardziej żarłocznych. Pomaga:-D


Iza
- już myślałam, że napiszesz że jedziesz na porodówkę a Ty co?


A ja siedzę ze ścierką na kolanie i zbieram się za walkę z kurzem. Chyba jednak trzeba ogarnąć mieszkanko na święta skoro nie rodzę.
 
hej pieknoty,

My juz nie spimy od rana bo dzis mamy troszke załatwiania:) Musze jechac kupic jakas koszule dla mlodego na swieta zapewne pojedziemy na H&M , M musi na przeglad jechac, na 16 mam uSG:) wiec napewno jak sie zjawie wieczorkiem to napisze:)

Bishopko-tak myslalam ze nas podczytujesz ,wiem ze nie zostawilabys nas przy koncówce:)hihihihi
IŚku-żyjesz?a moze juz na porodówce:-D

Widze dziewczyny ze przygotowania do porodu cala para:-D

Tak piszecie o sprzataniu mialam sie wziasc dzis i jutro ale sie wezme w sobote bo przy moim szogunie mija sie to z celem..do soboty bym znów sprzatala:eek:Jutro pojedziemy po zakupki na Świeta bo nie wiem jak w sobote sklepy beda otwarte:/
 
Tasia, mój tata ten sam typ. Ale rzeczywiście wagę i kondycję ma imponującą.
Ja dopiero jutro skoczę na jakieś małe zakupki do Tesco blisko domu i potem mam w planach mazurek jakiś i sałatkę czy co. Myślałam, że będę na porodówce i zlałam przygotowania świąteczne :laugh2: w sobotę wyszykujemy święconkę, jeszcze do spowiedzi skoczyć. Spokojne święta (i zimowe :confused2:).
 
pscółka co ja już im nie nawymyslam, ale im też się szybko nudzi:confused2:

Tasia ja też miałam kurze wycierać, ale czekam, dopiero tyłek podniosłam, znowu zaczęło mnie kłuć i boleć pod tym cholernym pepkiem, i to dosyć mocno więc wzięłam diphergan i chyba przechodzi,dopiero obiad podszykowałam, a chcę jeszcze dzisiaj ugotować warzywa na sałatkę, zamarynować szynkę i zrobic barany z masła, no i to sprzątanie, mam nadzieję że powolutku mi się uda, tylko jeszcze jutro , i mogę na porodówke jechac
 
reklama
Iśku odezwała się na WZ, ale Teva zniknęła. Normalnie listę obecności trzeba będzie robić:-D. A teraz jak będą Święta to w ogóle nie będzie nic wiadomo... kto świętuje a kto rodzi.

Wracam dalej do ściery i zmieniam pokój
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry