Felidae
Mama_Misia
Madan trzymam za Was kciuki
Smile_ jak będzie tak jak dziś jutro jak wstanę to popołudniu podjadę zapytać moją gin co mam robić...
tak myślałam, ze nie donoszę, a teraz sie boje że termin minie i nic ...Jeszcze gin mi wpisała na ostatniej wizycie, ze jak nie urodzę w terminie to 14 na oddział mam się zgłosić głupio to wygląda bo na karcie ciąży ma termin 5 kwietnia. do wywołania dr wzięła termin z pierwszego USG
więc juz nie wiem o co cho...
p.s. pościel, którą zamówiłam nie doszła jeszcze wrrr :[ jest mi przykro. miałam nadzieje, że ja wypiorę przez święta.
i gdzies doczytałam że przed porodem znowu zmiany poziomów hormonów ( co jest logiczne) i wydzielająca sie oksytocyna powoduje, większa pewność siebie i zadowolenia. A ja chodzę zła jak osa...nawet wczoraj mamę ochrzaniłam przed śniadaniem :-( Najpierw kazała mi z małym nakryć do stołu, a potem przyszła i poprzestawiała wszystkie talerze, bo było nie po jej myśli. wiec sie wściekłam bo moja "praca" poszła na marne.
Smile_ jak będzie tak jak dziś jutro jak wstanę to popołudniu podjadę zapytać moją gin co mam robić...
tak myślałam, ze nie donoszę, a teraz sie boje że termin minie i nic ...Jeszcze gin mi wpisała na ostatniej wizycie, ze jak nie urodzę w terminie to 14 na oddział mam się zgłosić głupio to wygląda bo na karcie ciąży ma termin 5 kwietnia. do wywołania dr wzięła termin z pierwszego USG
więc juz nie wiem o co cho...p.s. pościel, którą zamówiłam nie doszła jeszcze wrrr :[ jest mi przykro. miałam nadzieje, że ja wypiorę przez święta.
i gdzies doczytałam że przed porodem znowu zmiany poziomów hormonów ( co jest logiczne) i wydzielająca sie oksytocyna powoduje, większa pewność siebie i zadowolenia. A ja chodzę zła jak osa...nawet wczoraj mamę ochrzaniłam przed śniadaniem :-( Najpierw kazała mi z małym nakryć do stołu, a potem przyszła i poprzestawiała wszystkie talerze, bo było nie po jej myśli. wiec sie wściekłam bo moja "praca" poszła na marne.
Ostatnia edycja:

)
Zazdroszczę wszystkim z terminem z początku kwietnia, to już naprawdę chwilka i będziecie miały dzieciaczki przy sobie i momentalnie pozbędziecie się chociaż tych kilku kg... ;-)
). Witam i w tym wątku nowe maluszki, zazdroszczę mamom serdecznie. A do spakowanych: nie marudzimy, kobity!! 

Nic idę kawke zrobic