reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Madan - współczuje sytuacji. Musicie być teraz silni. Nie możecie się poddawać. Medycyna w dzisiejszych czasach jest tak rozwinięta, że na pewno malej uda sie wyjść na prostą! A karmieniem piersią się nie przejmuj. W innych krajach mało która matka w ogóle sie zastanawia nad karmieniem piersią. A jak masz sie tym niepotrzebnie zagnębiać to od razu przejdź na mm. Małej się krzywda nie stanie, a Tobie będzie choć trochę lżej.

Zozolka - kciuki żebyś wytrzymała do jutra!!

Phel - widzę, że Ty w planach masz jeszcze duuużo spraw.. Obyś zdążyła przed porodem ;)

Ja od rana wydurniam się z młodym. Sił już nie mam, a tu dopiero 13. Szok. Ale co tam. Może urodzę przez to szybciej :P
 
reklama
Witam Was serdecznie:-D

Madan- trzymam kciuki za zdrowie małej, a Tobie życzę mnóstwo wiary i wytrwałości , i abyś przez chwile nie wątpiła , że z każdym dniem będzie lepiej

Zozzolka- za ciebie również zaciskam kciuki, abyś wytrwała w dwupaku

I już taka wściekła chodzę chciałabym urodzić, mój chłop to śpi dziś cały dzień i nawet nie ma sie do kogo odezwać, ehhhh... Miłego dnia:-)
 
Iza współczuję

Zozzolka Ciebie też mocno ściskam i trzymam kciuki żebyś wytrzymała do jutra &&&

Madan dacie radę , nawet sobie nie zdajesz sprawy jaka jesteś silna, ważne że macie dobrą opiekę , a z karmieniem dziewczyny mają rację, nawet jak przejdziesz na mm to nic si nie stanie , i tak bedziesz najwspanialszą mamą dla swojej córci, pamiętaj o tym

U nas wczoraj tyle śniegu napadało, oczywiście nic nie odśnieżone, do kościoła ledwo dojechalismy, choć i tak w pole nas wyniosło. Miałam jechać do rodziców ale w taką pogodę do samochodu nie wsiadam, M nas moze później zawiezie ale sama nie wiem czy jechać. Do tego nie wieem czy czasem rano nie odszedł mi czop:confused:, taki galaretowaty glut, raczej pozostałość po wczorajszym seksiku z m to nie jest , bo nigdy takie cuś mi się nie zdarzyło.
Zastanawiam się czy przyjdzie w końcu ta wiosna
 
zozzolka kciuki trzymam i zazdroszczę trochę

Madan no tak, jak rozszczep podniebienia, to z karmieniem problem. wiem bo sąsiadki córka miała...po każdym łyku kombinacje i odbijanie co chwilkę, żeby potem się jak najmniej ulewało...Dacie rade bo kto jak nie Wy.

Makabrycznie spuchłam, to co zdarzało się do teraz to był pikuś...pije wodę na silę żeby tylko się przefiltrować...tylko nie wiem co jeść bo w domu samo świąteczne żarcie...ale żurkowi się nie oparłam. Same z mamą zrobiłyśmy zakwas z maki i wyszedł super. ale sztywne palcem mam od opuchlizny.. :-( jak sie wkurzę to nawet bez akcji jutro podjadę na IP i moja dr zapytam co robic
 
madan cieszę się że operacja za Wami, a z podniebieniem też będzie dobrze, dużo stresu teraz macie ale wyjdziecie na prostą, innej opcji nie ma, zdrówka życzę Maleńkiej a Wam dużo siły i wiary w lepsze jutro, przytulam bardzo mocno
 
Feli a jak Twojje cisnienie? Zeby to nie bylo zatrucie ciazowe, bo jak mowisz ze tak potwornie spuchlas to lepiej to skonsultowac.

Madan strasznie Ci wspolczuje, ale tak jak dziewczyny pisza uda sie Wam wyjsc na prosta. Jeszcze troszke wytrzymaj, nie wolno sie poddawac.
 
witam sie swiatecznie :) milo czytac ze trwacie w dwupakach - zycze wytrwalosci bo to czekanie jest chyba najgorsze... dbajcie o siebie
Madan-trzymam kciuki za wasza coreczke-musi byc dobrze...

u nas ciezko bo mala wciaz nie je z piersi tylko sciagam... ale po swietach mam w planie zaprosic polozna laktacyjna i zobaczymy...
slowem-nie jest latwo ale mala wynagradza te trudy...
pozdrawiam cieplo :)
 
anila, dacie radę szczególnie jeśli skorzystasz z pomocy poradni...lub położnej :-)

myszko mierze 3 x dz i w sumie miałam nadzieję na podwyższone, żebym mgła jechać na IP. ale jak na złość mam po 110/70 a w czwartek na wizycie miałam 135 na ileś ( nie pamiętam) w życiu nie miałam takiego...

ciekawe jak to będzie z mlekiem u mnie...starszak miał za krótkie wędzidełko pod językiem i być może dla tego laktacja nie ruszyła tak jak powinna...a on robił bidulek co mógł, żeby się najeść...tylko chyba szybciej się męczył...ale to wypatrzyła bratowa jak miał ponad miesiąc i było po ptakach.
Święta, Święta i po świętach...M poszedł już do pracy. Moja mama wreszcie uwierzyła, że moje dziecko umie robić coś więcej niż siedzieć przed kompem...tylko trzeba się z nim bawić...bo to towarzyska bestia...hi hi ale ona sama wpadła w nałóg komputerowy...i ciągle gra w jakieś gierki typu farma :-)
eh....czekam dalej...na bóle....:-) ja mogę nawet jutro...już mi nawet ból zobojętniał przez te ograniczenia...
trzymajcie się
 
Witam dziewczyny
jest coraz ciężej :(
Ja mam od 2 dni jakieś dziwne bóle tzn jakby mi ktoś przykładał do podbrzusza kabel z prądem nie wiem jak to wyjaśnić po prostu czuje ból coś w stylu porażenie prądem. Poboli i przestaje potem znów wraca. Brzuch twardnieje ale nie czuje żeby ciągło mnie coś na dół. Mam też jakieś opławy większe kurcze brzuch mam już taki mega skórę tak naciągnięta boli jak nie wiem mała pływa sobie w najlepsze a porodu nie ma :( ja się chyba nie doczekam. W ogóle nie wiem czego się spodziewać jaki to ma być ból i co będę odczuwać jak się coś zacznie a ja musze szybko reagować bo mam dodatnie GBS ja chyba zwariuje
Fel ja cię rozumiem i życze Ci żeby malutki się szybko zdecydował na wyjście
Anila mam nadzieje że uda się z Marysią porozumieć :) boje się że też bede mieć ten problem
 
reklama
Dziekuje bardzo za slowa otuchy!
jednak dzis.wyladowalismyvw szpitalu, obwod glowki powiekszyl sie o 1cm, mozliwe, ze teraz cisnienie sie stabilizuje, wczesniej plyn rdzeniowy uchodzil w ten worek przepuklinowy. Trzymajcie kciuki aby bylo dobrze. Neurochirurg po usg stwierdzil, ze komory sa ok, obraz podobny, pomiary w granicach bledu, poki co obserwacja :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry