Hej dziewczyny! Od wczoraj dużo tematów... Nie chciałabym nic powinąć, ale zobaczymy.
Przede wszystkim dziękuję za miłe słowa... I gwoli wyjaśnienia krótkiego - to nie jest w sumie tak, ze jestem naiwna,bo mój facet nie rozwiódł się z żoną (jeszcze), a ja jestem jego kochanką na boku. Bo na dobrą sprawę jemu nadal na mnie zależy (podobno), a mnie przestało... I chyba tylko szukałam pretekstu, żeby się w końcu ostatecznie pokłócić. Najbardziej wpieniało mnie to, że ku.rde siedzą we dwoje na du.pach w jednym mieszkaniu i nie chce im się ruszyć sprawy rozwodowej... I nie dlatego, że mają nadzieję, że do siebie wrócą - po prostu lenistwo. I to to głównie spowodowało moje nastawienie. Nie chcę być ZNOWU w związku z facetem, któremu SIĘ NIE CHCE... Niech sobie dalej siedzą razem, mi dobrze samej. Mam Kochanego Synka.
Wczorajszy dzień nie należał do udanych, aczkolwiek dzisiaj, miło przeklętego upału i duchoty (rano tylko pięciominutowa burza), było fajnie, bo pojeździłam na koniku.

odstresowałam to, co miałam odstresować, wyszalałam się i jest mega zmęczona, ale zadowolona i pełna życia. Ksaweremu chyba upał nie przeszkadza za bardzo, bo pospał na spacerku, w czasie mojego treningu babcia spacerowała z nim po zacienionym chodniku. Wczoraj tylko zrobiły mu się dwie krosteczki na pupie, ale Sudocrem zaaplikowany na noc zadziałał od razu. Rano ani śladu. Ksawery wczorajszej nocy przespał prawie osiem godzin w ciągu. Dzisiejszej przespał 7, pobudka o 4 i później o 7, a potem o 9 - wtedy wstaliśmy już na dobre.

daje mi pospać mój brzdąc - albo jest takim śpiochem, jak ja ^^
A u gina byłam 6 tyg po porodzie. Wsjo ok, ale zabezpieczenia nie brałam - nie potrzebuje na razie. Jak będzie potrzebne, to się zgłoszę.

a @ ni widu, ni slychu - nie pamiętam, czy to pisałam już...
c
zekolada - ja też mam nadzieję,że interes wypali... chyba nie mam szans na dotacje żadne, bo jestem osobą na etacie... Będę musiała pomyśleć o kredycie... Ale najpierw trzeba napisać genialnie biznezplan... Mam nadzieję, że dam radę...
pscółka - spoko, rozumiem, że lubisz swoją pracę, czego Ci niezmiernie zazdroszczę, po prostu Twój wpis tak jakoś na mnie wpłynął, że napisałam, co napisałam... Można powiedzieć, że nakłoniłaś mnie do rozmyślań, co dalej robić w życiu...

dziękuję

:*
dominiczka - czytałam gdzieś (chyba w "Języku niemowląt"), żeby w nocy podawać dziecku do wypicia wody, zamiast mleka... Po paru nocach podobno niemowlak zrozumie, że nie opłaca mu się budzić. Woda jest mniej atrakcyjna, niż mleko...
iza - nam lekarz kazał pieluszkować, mimo, że powiedział, że bioderka są ok, ale w takie upały nie będę K męczyć dodatkowym grzaniem... Nie dość, ze plastik ma na pupę założony... Nie wyobrażam sobie tego gorąca w środku jeszcze dodatkowo grzanego pieluszka. Ja zakładam ją tylko na noc. Czekam na kontrolę w 4mż, zeby móc ściągnąć na dobre tę pieluszkę...
No i zastanawiam się nad dopajaniem K wodą (karmię piersią), niby na początku się przed tym wzbraniałam, ale sama już nie wiem... w takie gorączki... Chociaż nie przeszkadza mi, że K częściej chce pierś w ciągu dnia.. Co myślicie...
Przepraszam za długiego posta, ale chcialam o wszystkim.

taki dzień mam...