reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nef nie musi byc na zaspy bo u nas już wszedzie kostkę poukładali i w miarę odśnieżają, zresztą na zaspy to i tak najlepsze są sanki ;-) w każdym bądź razie szuka czegoś szerokiego, żeby dzieciaczek miał wygodnie w kombinezonie i kocy/śpiworku. Ja mam Nomada i jej polecam bo szerokaśny jest ale fajnie mieć na oku jeszcze jakis inny model :-)
 
reklama
Witam:-)
ukrop straszny, ja też unikam spacerów w taki dzień jedyne co to posiedzę z małym na tarasie ... bo spocę się na tym spacerze jak indyczka:-D i moje dziecię podobnie jak wasze nie chce spać z tych upałów tylko rozdrażnione:baffled:
Iza tak u Nas powiedzieli, że bioderka ok Ia i Ib i powiedziała lekarka , że można podkładać od to Ib ale samo się wyrówna. podkładam co drugi dzień na całą noc. Dokładnie wszystko o tych katach i usg umieszczał w wątku o wizytach u lekarza, gdyż zastanawiałam się tak jak Ty.

Okropnie dzisiaj się czuję psychicznie:baffled: do szału doprowadza mnie myśl o tych weselach- ćwiczę a tu wszystko stoi w miejscu. Nachodzą mnie nawet myśli, ze dziecko przeszkodziło mi w zawodowej realizacji. czuję się strasznie nieudolnie.

Udanego dnia:-)
 
Cześć

Ale mam do nadrobienia. Na razie doczytałam, że u Was problemy ze spaniem. Moja mała złośnica w nocy śpi bardzo ładnie ale w dzień chciałaby być ciągle z kimś. A do tego u wszystko od razu wpada w histerie....
 
Hania - czyżby depresiątko poporodowe Cię dopadało... rozumiem Twoje rozmyślania... ja walczę z podobnymi emocjami. z jednej strony presja żeby wrócić do figury sprzed ciąży, z drugiej brak czasu na to by o siebie zadbać bo dzieci są szalenie absorbujące... i jeszcze życie zawodowe które stoi w miejscu...

u nas dziś duchota - Maria pobawiła się godzinkę i padła jak rzadko... udało mi się więc dokończyć prasowanie

nam na badaniu bioderek żadnych informacji poza tym że jest ok nie podają... w lipcu ostatnia kontrola.
a ze spacerówką poczekam aż mała będzie siedzieć... tak sobie myślę, że dziecko może zacząć przewracać się na brzuszek chyba dopiero jak leżenie na brzuszku zacznie sprawiać mu frajdę... Maria ładnie trzyma głowę ale raczej tego nie lubi... więc po co ma się śpieszyć... a ja już bym chciała :-D

no i kusi mnie kupno namiotu plażowego na lato... tylko czy kupować taki mały tylko dla Marii ale z filtrami czy duży dla wszystkich ale już bez filtrów... sama nie wiem...

miłego dnia miłe mamy... :happy:
 
Nef a jaki to jest wózek na zdjęciach? Bo tak polecasz, że muszę sobie go pooglądać:-)

Anila moja też śpi jak zabita. U nas właśnie deszcz przestał padać. Mam w domu niedoschnięte pranie z balkonu.

Hania
głowa do góry. Mocno przytulam


U nas Chrzest w sobotę. Będzie na 13 osób, więc w porównaniu do Was to malutko, no i będzie bez alkoholu. W końcu to impreza Dominisi.
Właśnie mi się przypomniało, że muszę męża zagonić do przymiarki garnituru, żeby się nie okazało, że "wyrósł".
 
Hej laseczki,

U nas przez ostatnie 2 dni byla piekna pogoda od rana do wieczora bylismy poza domem jak wracalismy kapanie dzieciakow i spac taka bylam padnieta...teraz cos sie zapowiada na lekki deszcz a pranie na podworku:sorry:nie chce mi sie schodzic.

Smile-sssuper ze chrzciny udane:)
Hania-widze ze baby blues spokojnie kochana badz dzielna ja tez miewam czasem takie dni przy dwojce dzieci ze z checia bym to wszystko zostawila i uciekla heh...

A moje dziecko jak poszlo wczoraj spac o 22 tak wstalo o 6 rano:-Dwwiec nawet nocka ladna:)

My chrzciny robimy na nasza rocznice slubu w polowie wrzesnia:)
 
Bishopka - ja na początku maglowałam TT, smoczek 1 i 2, teraz jestem na najmniejszym smoczku lovi. Mam jeszcze bodajże Avent, ale dam Lovi jeszcze kilka dni. Z drugiej strony może ja za dużo wymagam, żeby pił, bo jak na razie jest 20 ml wody max. Ile Wasze pociechy wypijają, chodzi mi o dopajanie wodą?

Nef
- ale Was załatwili z tymi krzesełkami, Ty to jeszcze szczupła, a mi to pewnie tylko pół tyłka by się zmieściło:-D. Tak mamy w planach dwójkę, ale wiesz ja JUŻ nie jestem z tych, które zaharują się na śmierć byleby mieszkanie, dzieci i jeszcze zakupy ogarnąć bo Pan Mąż ciężko pracuje:no:. Ja już teraz informuję mojego M, że będzie potrzebna osoba do pomocy - żeby potem nie był zaskoczony, bo on musi mieć wszystko zaplanowane. A teraz to on się udziela przy zakupach, sprzątaniu mieszkania, prasowaniu pieluch i opiece nam Szymonkiem od 21 do 23, a w weekendy dłużej. Ja w tym czasie sobie błogo śpię i nie muszę nasłuchiwać:tak:. Poza tym on wychodzi dwa razy w tygodniu na siatkę, więc jest dla nas obojga oczywiste, że i mi się też "należą" takie wypady... A co do pieluszek, może któraś używa i się pochwali. Mój M chciał używać tetrówek, zapytałam tylko czy będzie prał i prasował i na tym temat się skończył:-D:-D

Zibka - mi też zdarza się zasnąć karmiąc, ale nie wydaje mi się, żeby Szymuś odzwyczaił się przez to od łóżeczka, tak jest tyle atrakcji tj. zabawek, że chętnie się do niego kładzie. Dzisiaj zasnęłam z Małym po 3, potem był kryzys do 7 tj. chciał się bawić, ale dałam ponownie cyca i wzięłam na brzuszek i pospaliśmy oboje do 10:-D.

To chyba ja mam szczęśliwy model, bo praktycznie po co drugim karmieniu zalicza drzemkę. A spacerków nie unikam nawet w samo południe, tylko jadę do starszej części dzielnicy, gdzie są już kilkunastometrowe drzewa i chodzę sobie chodnikami w ich cieniu.:tak:
 
he he Nef oj tak masz zupełną rację temat pieluszek wielorazowych zdechł...ale może jeszcze go któraś z mam ocuci, po drugie kiedy temat wrzał było nas więcej o dziewczyny z FB. może któraś z nich ich używa.

dominiczka, jak masz dużo pokarmu i odciągasz to może na noc jeszcze butlą dopychaj...albo strzykawką czy czymkolwiek oby więcej i może pośpi

Nef myślę, że żaden problem samej sie wyrwać na zakupy o ile tatuś pracuje 8 h dziennie ( nie na noce) Ja z Olkiem byłam tylko w pasażu grunwaldzkim jak jeszcze karmilam piersią i sprawy w pracy musiałam załatwić,zbliżała sie pora karmienia i wolałam tam niż na ławce przy ulicy. Mają pokój dla mamy z dzieckiem, nie taki wypasiony jak któraś opisywała ( chyba wiosna) ale krzesełko było i przewijak.. i święty spokój. a jak się jest samej bo M pracuje po 12 h, albo jeszcze lepiej na wyjazdach to nie ma innej opcji jak zabrać ze sobą...Jedna z sytuacji typu "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"

U nas patelnia, dobrze, że plac zabaw w cieniu to posiedziałam godzinę z chłopakami. mimo, że cień to masakra...Olek na pleckach cały mokry, a na boku jakoś nie koniecznie chciał mi dziś w wózku leżeć...wymyśliłam, ze fajny były by hamak dla takiej dzidzi :-)
 
Ja podziwiam osoby które zdecydowały się na wielorazówki. I tak już muszę spierać ubranka jak mocno ulane albo kupa wyjdzie bokiem...


Pscółka u nas pije ok 40ml wody i to nie zawsze. Mamy butelkę Lovi i Canpol.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Podczytuje Was dalej czasami, no i widzę ze zostałam wywołana do odpowiedzi, bo bylam jedną ze zwolenniczek pieluch wielo, no i... stosujemy je z zadowoleniem ;-) jak dla mnie nie są problematyczne, pranie co 2 dni, synek robi kupę co 2 dni, więc nie jest źle ;-)a co do prasowania, ja nie prasuje i nie mamy żadnych problemów z pupką, więc ja nadal jestem na tak, i wg mnie nie ma przy tym tyle roboty ;-)
pozdrawiam wszystkie mamusie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry