witam wieczornie :-)
już po szczepieniu - mała zniosła to bardzo dzielnie. póki co żadnych odczynów... teraz już śpi maluta
Lenka - nie zazdroszczę Ci kochana. doskonale rozumiem że można mieć dość - miewam to samo a przecież jedno dziecko i ledwie 47 mertów do ogarnięcia... mam wrażenie że panowie nie mają wyobrażenia ile pracy jest w domu przy dzieciach. jaki to wysiłek ogarnąć to wszystko... prawdę mówiąc ja przy jednej bardzo spokojnej Mani mam wrażenie że w pracy mniej się męczę

. może pogadaj z Mężem... powiedz że potrzebujesz relaksu, wspólnie spędzanego czasu...
co do samochodu... może jest tym maleństwom tam zwyczajnie za gorąco albo za zimno (jeśli klima)... a jeszcze inna rzecz że nasze maluchy chyba zaczynają się nudzić... wymagają uwagi, czasu i nas... Mania potrafi bardzo donośnym głosem (czyt. piskiem) domagać się uwagi...
sprzedałam w końcu bujaczek... za jedyne 115 zł... trudno ale bez sensu byłoby to trzymać, szczególnie że się przeprowadzamy...
no a jutro wznawiamy spacery z kumpelą - jej córka już zdrowa i pogoda w końcu właściwa... brakowało mi tego:-) jednak jesteśmy istotami stadnymi... choć raz w tygodniu potrzebuję pobyć z dorosłymi, pogadać, pośmiać się, ponarzekać i pochwalić się... forum pod tym względem jest wspaniałe, ale nie ma to jak żywy człowiek...
a jeśli chodzi o jedzenie to Maria też się rozgląda, płacze, uśmiecha, macha kończynkami... nawet gada ze smoczkiem w buzi

wszystko byle nie jeść... ale swoją normę zjada... tylko dziś nie... dziś jakoś mało zjadła... ale to nic...
miłego wieczoru kochane