Ella1
Fanka BB :)
Cześć..dopiero dotarłam...2 fora to już dużo przy dziecku i przeziębieniu;-)
Jeszcze głowa mnie koszmarnie boli dzisiaj...
Tiramissu- gratuluję synka- ja eż się trochę "boję" jak to z chłopcem postępować jak się okaze że coś maleństwu między nogami dynda

Ankzoc- gratuluje ruchów- wiem jaka to radość:-)
zonqa- podrzuciłabyś mi jednego pączka...albo pięć
MamaKruszynki- absolutnie nie przejmuj sie brakiem ruchów- wiesz dobrze że to subiektywne i każda w innym momencie to czuje. Spokojnie- doczekasz się!
Dotka- zdrowia dla Ami..mam nadzieję że szybko jej przejdzie to zatrucie.
Ja też nie mam problemu z podniesiona deską sedesową w domu;-)
A coż to za dół znowu Cię dopadł??? Uszy do góry jasne?! Kasa to tylko kasa- zawsze sie jakos organizuje! Ułoży się zobaczysz! Ciesz się z ciązy i z dzieci bo zaszkodzisz maluszkowi złym nastrojem- ono to czuje, wiesz o tym
Myszka- zdrowka dla malutkiej...nienawidze jesieni...wszędzie choroby i zarazy
aaaa19- to może uda się że zostanie Tosia;-)
aisak- jeszcze jaja będą jak maluszek nadrobi spóźnienie z początku ciąży skoro już jest więcej niż na suwaczku;-)
white Orchid- ja bardzo lubiłam lego, klocki i star wars jak córcia Dotki, a i moja córcię też staram się wychowywac na klockach itd a nie tylko na różowych lalusiach...efekt- dziś w wózku dla lalek woziła....autka takie z klocków


Tasiora- współczuję z całego serca...
[*] Może jednak napiszesz nam co się stało? Wszystki bardzo Ci współczujemy...wiem co czujesz i wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale zobaczysz- jeszcze zaświeci słońce...
Tymczasem mamusie....
Jeszcze głowa mnie koszmarnie boli dzisiaj...

Tiramissu- gratuluję synka- ja eż się trochę "boję" jak to z chłopcem postępować jak się okaze że coś maleństwu między nogami dynda


Ankzoc- gratuluje ruchów- wiem jaka to radość:-)
zonqa- podrzuciłabyś mi jednego pączka...albo pięć

MamaKruszynki- absolutnie nie przejmuj sie brakiem ruchów- wiesz dobrze że to subiektywne i każda w innym momencie to czuje. Spokojnie- doczekasz się!
Dotka- zdrowia dla Ami..mam nadzieję że szybko jej przejdzie to zatrucie.
Ja też nie mam problemu z podniesiona deską sedesową w domu;-)
A coż to za dół znowu Cię dopadł??? Uszy do góry jasne?! Kasa to tylko kasa- zawsze sie jakos organizuje! Ułoży się zobaczysz! Ciesz się z ciązy i z dzieci bo zaszkodzisz maluszkowi złym nastrojem- ono to czuje, wiesz o tym

Myszka- zdrowka dla malutkiej...nienawidze jesieni...wszędzie choroby i zarazy

aaaa19- to może uda się że zostanie Tosia;-)
aisak- jeszcze jaja będą jak maluszek nadrobi spóźnienie z początku ciąży skoro już jest więcej niż na suwaczku;-)
white Orchid- ja bardzo lubiłam lego, klocki i star wars jak córcia Dotki, a i moja córcię też staram się wychowywac na klockach itd a nie tylko na różowych lalusiach...efekt- dziś w wózku dla lalek woziła....autka takie z klocków



Tasiora- współczuję z całego serca...
[*] Może jednak napiszesz nam co się stało? Wszystki bardzo Ci współczujemy...wiem co czujesz i wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale zobaczysz- jeszcze zaświeci słońce...
Tymczasem mamusie....