reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam Was kochane,


wariatki moje już od rana tyle, żeście naskrobały, że myślałam, że nie nadrobię :szok:


gratulacje dla myszki, znalazła wszystkie delfiny...gratuluję również otwartego umysłu każdej, której udało się dojrzeć, nie zapomnę pogratulować tym, które doszukiwały się dwóch po bokach, no i oczywiście Nef, która chciała sprawdzić na Gosi i uczyć dziecka dojrzałości poprzez rysunek z delfinami :-D

myszka kciuki za USG

Bishopka, ja biorę i brałam w pierwszej ciąży Prenatal Classic

Shy, kochanie, a co my mamy radzić, jeśli był ból głowy a teraz wysypka to może to być coś zakaźnego...tak czy inaczej każda choroba objawiająca się wysypką zaraża na kilka dni przed pojawieniem się wysypu, więc jeśli miałby zarazić to już by zaraził...szczerze to nie fajnie, że wogóle pojawił się w pracy, a szef na to nic?

u nas delikatnie pada śnieżek...ja humor mam dziś kiepski niestety, ale cóż co jakiś czas wraca mi dół finansowy, cóż zrobić...teraz święta, ekogorszek musimy zamówić, przegląd auta i ubezpieczenie domu, no koszmar, wszystko na raz :-(

tak czy inaczej miłego dnia Wam życzę
 
reklama
shy skoro głowa go bolała to mógł mieć gorączkę, a jak gorączka to jakaś infekcję... Powiedz mu, że ma iść do lekarza, a ciężarnym się nie odmawia, bo myszy mu wejdą do domu :-p A tak poważnie, dziwie się, że sam z siebie nie wybrał się na wizytę :szok:
 
cześć kochane ja dopiero wstałam :szok: masakra, co za sen mam jak jakiś niedźwiedź w zimę. Trzeba coś z tym zrobić
Dzisiaj zabieram się za pieczenie pierniczków tylko czekam na foremki aż do mnie zostaną dostarczone :tak:

Ja biorę witaminy prenatal classic a wcześniej brałam pharmaton maturelle i mi było po nich niedobrze więc zmieniłam.
U nas też mnóstwo śniegu i dalej sypie :tak: To mi sie podoba a mojemu już nie szczególnie bo do pracy musi dojeżdżać i odśnieżać zasypany samochód :baffled:

Też tak miałam że zwierzęta się do mnie tuliły. Jak poszłam do znajomych a oni mają labradora to siedziała cały czas i się na mnie patrzyła, nie odstępowała mnie na krok. śmieszne to było. Teraz już tak chyba nie jest :-D
 
hej ja właśnie wróciłam od lekarza z Fifkiem. Byłam w przychodni o 7.30 i było tylko 3 numerki:szok: a kolejka długa ale się uparłam i czekałam dzielnie ale o 9 zwątpiłam że mnie lekarka przyjmie bo nie dość że miała swoich pacjentów to jeszcze miała dzieci zdrowe innej lekarki :nerd:ale pielęgniarka z rejestracji widząc że jestem w ciąży i że czekam od rana powiedziała żebym się nie poddawała bo zaraz będzie miała jakąś lukę i zapisała nas na wizytę niby pilotażową o 15.10 i kazała powiedzieć jak ktoś przyjdzie pod gabinet że mamy na 9.10:cool2: a ja już chciałam żeby małego zapisała na jutro :sorry2: i tak się jakimś cudem dostałam do lekarza. Na szczęście mały ma wirusówkę tylko i mam nadzieję, że na tym się zakończy

Postaram się Was nadrobić
 
shy kolega niepoważny, ale co Ty biedna masz zrobić... zadzwoń do jego żony czy mamy:-) niech mu powie co o nim myśli

Bishopka Femibion tak się nastawił na reklamę i promocję, że wszędzie jest proponowany a skład marny.
 
a ja biorę witaminy falvit mama czy są dobre, nie wiem bo oczywiście badania miałam w 12 tyg a teraz mam na początku stycznia drugie :dry: ogólnie jest zła no ale co zrobić... pójdę to się okaże jak tam moje wyniki, od razu muszę też zrobić glukozę 75 bleeeee i baba zabroniła mieć cytrynę i wodę boshe jak ja przeżyje te 2 godziny:confused: Poza tym po moim felernym badaniu usg połówkowym z którego nie wiem nic... umówiłam się na usg 3d prywatnie na 19, niestety 180 zł :-( i tak oto na Mai leki wydaliśmy już prawie 300 zł i teraz na usg 180 ale co zrobić, na zdrowiu dzieci się nie oszczędza tylko tak myślę... ile to kasy i jak czlowiek musi to znajdzie na to pieniądze ale są rodziny które nie mają :-(
 
zonqa, super, że się dostaliście...zdrówka teraz dla Was, że by Filipiek miał siłę Mikołaja przyjąć z prezentami :-)

ankzoc, no to straszne...Ty przynajmniej masz męża, który trzyma rękę na pulsie, a my z R oboje może nie rozrzutni, ale jakoś odkładać nam się nie udaje, ratujemy się w takich nieoczekiwanych wydatkach kartami kredytowymi :zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dorotka, Madan- szef nic nie wie bo My mamy szefa we Wrocławiu a on sie boi chyba powiedzieć ze jest chory, bo dopiero zaczął prace. Ja od rana mu truje żeby szedł do lekarza, wyczytałam ze może to być różyczka lub półpasiec a jak wiecie nie jest to bezpieczne dla kobiet w ciąży. Dorotka pytam o rade bo wiem że mojej siostry dzieci często miały wysypki i chorowały a Wy jesteście mamami i może sie z tym spotkałyście.Po prostu sie boję i to nie o siebie:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry