Ella1
Fanka BB :)
Witam i tu;-)
ja dziś już nastrój lepszy choc znowu mnie mdli...nie wime co jest
może w ciąży jestem?

Brzuch jeszcze ok, ale wczoraj zaczęło się kolo południa więc jeszcze wszystko przede mną.
Alex- Ty brutalu
tak na pana krzyczeć

Co do niespodzinaek po ciemku i toru przeszkód to całe szczęście, że nic sie nie stało.
Co do ćwiczeń to ja też się czuję jak galareta...a jeszcze rok temu codziennie 500brzuszkó z A6W robiłam
a teraz tylko leżę i tyję
Po porodzie czeka mnie tyyyyle pracy nad sobą, że w ogóle nie wiem czy to możliwe przy dwójce dzieci
będzie droga przez mękę
Myszka- no nieciekawie z tą ospą, ale dobrze, że jednak właściwie Cię to nie dotyczy.
Iza- zdrowia dla babci
Nef- to uważaj na siebie przy tej grypie zeby nie złapać. A dla Gosi zróweczka!
Shy- zycze by jednak żadna zaraz Cię nie dopadła a plecy przestały boleć
Olcia- mam nadzieję że udąło się wypić skutecznie to świństwo!
Madan- ja wczoraj po południu złapałam kompletną zmułę...poprawy nastroju życzę!
Ladies- ja też jakoś kulinarnie się nie poprzemęczam na święta bo mi nie wolno, więc mama i teściowa będą musiały mnie wyręczyć...co bynajmniej mi się nie podoba, bo żle się z tym czuję jak nic robić nie mogę.
margot- ja codziennie wsuwam mandarynki:-) jak sie udal barszcz?
yoohoosek- no wczoraj to nie wiem co bym bez mamy zrobiła zanim M wrócił. Brzuch rozbolał i leżałam plackiem a mamusia mi obiad na najbliższe dni zrobiła, potem mi jej żal było bao bardzo zmęczona.
Co do czochu..to ja wczoraj zjadłam kolo 18 plasterek cebuli...do dziś go czuję- bleee
a tak lubię...ciąża to dziwactwo
Dorotka jak się odgrażała, tak zniknęła z forum faktycznie...3 mam kciuki za wizyte u gina i wyniki glukozy kochana!
Pozostałe serdecznie pozdrawiam!
ja dziś już nastrój lepszy choc znowu mnie mdli...nie wime co jest
może w ciąży jestem?

Brzuch jeszcze ok, ale wczoraj zaczęło się kolo południa więc jeszcze wszystko przede mną.

Alex- Ty brutalu
tak na pana krzyczeć

Co do niespodzinaek po ciemku i toru przeszkód to całe szczęście, że nic sie nie stało.Co do ćwiczeń to ja też się czuję jak galareta...a jeszcze rok temu codziennie 500brzuszkó z A6W robiłam
a teraz tylko leżę i tyję
Po porodzie czeka mnie tyyyyle pracy nad sobą, że w ogóle nie wiem czy to możliwe przy dwójce dzieci
będzie droga przez mękę
Myszka- no nieciekawie z tą ospą, ale dobrze, że jednak właściwie Cię to nie dotyczy.
Iza- zdrowia dla babci
Nef- to uważaj na siebie przy tej grypie zeby nie złapać. A dla Gosi zróweczka!
Shy- zycze by jednak żadna zaraz Cię nie dopadła a plecy przestały boleć
Olcia- mam nadzieję że udąło się wypić skutecznie to świństwo!
Madan- ja wczoraj po południu złapałam kompletną zmułę...poprawy nastroju życzę!
Ladies- ja też jakoś kulinarnie się nie poprzemęczam na święta bo mi nie wolno, więc mama i teściowa będą musiały mnie wyręczyć...co bynajmniej mi się nie podoba, bo żle się z tym czuję jak nic robić nie mogę.
margot- ja codziennie wsuwam mandarynki:-) jak sie udal barszcz?
yoohoosek- no wczoraj to nie wiem co bym bez mamy zrobiła zanim M wrócił. Brzuch rozbolał i leżałam plackiem a mamusia mi obiad na najbliższe dni zrobiła, potem mi jej żal było bao bardzo zmęczona.
Co do czochu..to ja wczoraj zjadłam kolo 18 plasterek cebuli...do dziś go czuję- bleee
a tak lubię...ciąża to dziwactwo
Dorotka jak się odgrażała, tak zniknęła z forum faktycznie...3 mam kciuki za wizyte u gina i wyniki glukozy kochana!

Pozostałe serdecznie pozdrawiam!
A administratorem się nie przejmuj, należało mu się. Ja ostatnio jakiś typków opierniczyłam bo palili na klatce 
