Ale jestem dzisiaj sponiewierana. Dobrze, że wc w pracy mam blisko. Szkoda tylko tych gołąbków i łazanek

Kiedyś miałam paniczny strach przed wymiotowaniem - ot taka idiotyczna fobia, teraz biegam i 10 razy dziennie

i żyję...
Ja też należę do tych golących przed ginem, a tak to bardzo nie lubię, bo zawsze jestem cała wysypana w chrostkach i ciagle chce się tam podrapać, bo wszystko swędzi

no i nigdy nie umiem się wysikać "na małysza"...
Co do L4, nie jestem obłożnie chora, mam normalne objawy ciąży, więc nie uważam żebym musiała korzystać z L4 jeszcze -jeżeli lekarz określi , że coś jest nie tak, to położe się do łóżka i nie kiwnę palcem, no i jak spadnie śnieg to wezmę L4, bo co roku zaliczam glebę, a że mną poniewiera, kurczę mam takie podejście, że najwyżej zarzygam klasę, biuro, albo samochód

ryzyko zawodowe

chciałabym tylko zrezygnować z dodatkowej pracy, ale jest bez żadnej umowy więc nie pracuję = nie mam kasy. Więc ogólnie lipa.
Życzę spokojnej nocy mamuśki , a rzygaczkom chwil odetchnienia od mdłości
