reklama

Kwietniowe mamy 2016

Marzenka, Renia ja też raz płacze raz się śmieję, ciągle coś
Klaczek ja też ostatnio nie do życia jestem, ciągle mi niedobrze i jestem zmęczona
Fasolka to dobrze, że córcia nie płacze tylko chętnie idzie do przedszkola :-)
Milady kochana ja narzekam na moje objawy a wymiotuję tylko co jakiś czas, ale to co ty przeżywasz biedna, trzymam kciuki żeby ci już odpuściło :-* wiem doskonale co czujesz bo w poprzedniej ciąży miałam tak samo wymioty kilkanaście razy dziennie, myślałam, że padnę, ciągle płakałam i myślałam, że to nigdy się nie skończy ale się skończyło niestety dopiero około 4 msc, u ciebie na pewno szybciej się poprawi! Co do szpitala to jak będzie taka potrzeba to idź to dla waszego dobra
Lunka trzymam kciuki żeby krwawienia minęły

u mnie też kiepsko dziś i właśnie wydaje mi się, że zamiast się poprawiać to jest gorzej, smak u ustach nie mija okropny, niedobrze mi, jestem taka zmęczona, słaba, że tylko bym leżała, przykro mi, że córeczka na tym wszystkim cierpi bo ma mamę tylko w połowie, ja taka ciągle beż życia jestem, od rana było ok posprzątałam w domu i po chwili zaczęło być tragicznie, jeszcze muszę obiad zrobić i dzisiaj idę z córeczką na szczepienie, do tego pogoda taka fajna, że fajnie by było iść na plac tylko czy ja znajdę na to siły...
 
reklama
Pisałyście o toxoplazmozie więc muszę stanąć w obronie kociaków. Tylko 10% zakażeń pochodzi od kontaktu z kotem. Aby się zarazić od kota trzeba by było czyścić kuwetę bez rękawiczek i łopatki a później zjeść np kanapkę takimi nie umytymi rękami (zakładając że kot jest nosicielem).
Czytałam bardzo fajny artykuł i napisano tam, że łatwiej się zarazić robiąc kotleta mielonego niż od kota. Aż 1/3 surowej wołowiny ma w sobie coś tam co po przedostaniu się do organizmu może nas zarazić. Dlatego po pierwsze myjemy dokładnie ręce, deski do krojenia i noże które miały z nią kontakt, po drugie musimy pilnować aby mięso było dobrze dopieczone.
Pomaga również mnożenie mięsa przez min 3 dni.
Kociaki są niewinne :-) grunt to HIGIENA. Ja od zawsze mieszkałam z kotami, teraz też mam trójkę a na toxo nigdy nie chorowałam.
 
To jakiś dziwak. Przecież to podglądanie na ekranie dzidzi jest najfajniejsze :-)
Pytam o płeć bo mi we wtorek właśnie powiedział , że potwierdzi ją za tydzień więc nie wiem czemu tak mówi skoro mój bibas mniejszy
 
reklama
Przy synku mi powiedzial na pierwszym.usg genetycznym ale zaznaczyl ze moze to tak na 80% powiedziec chociaz sadzi ze sie nie myli, potem sie potwierdzilo, dobry sprzet i doswiadczone oko duzo daje ale tez uwazam ze chyba za wczesnie zeby to w 100% okreslic
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry