reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Lepiej go wyslij po zgrzewke .....

Martita tez bym swojego wyslala po ruskie bo mam smaka ale w pracy do okolo 20 jest choc mial byc wczesniej i kupic choinke...eh.a w zamrazarce tylko z mieskiem ale chyba zaraz wrzuce na goraca wode i zjem :))
 
Ale mi smaka na pierogi zrobilyscie. Jutro kupie. Ja staram sie po 18 to raczej owoc albo 1 kanapke zjesc na kolacje i tyle. Takze pierogi musza do jutra poczekac
 
zgrzewka nieeeee.. on lubi do sklepu chodzić;p w końcu na wsi mieszkamy i tylko taki mały sklepik jest :) a taki świeży ze sklepu lepiej smakuje niż taki leżący w domu ;p a z resztą mam wtedy 5 min spokoju heh
 
Tak twoj maz napewno lubi wychodzic co minute do sklepiku po soczek ma wtedy chwile spokoju sama pisalas ze z nikim sie dogadac nie mozesz ...pisalas ze nikt sie toba i dzieckiem nie interesuje...ja bym z toba 5 minut nie wytzymala...marna prowokacja...
 
oj pierożki to też bym zjadła, ale dam sobie przerwę bo ostatnie dwa tygodnie żyje na kapuście kiszonej albo kapuśniak albo bigos jeszcze surówki miałam narobionej do obiadu i teraz muszę sobie zrobić przerwę :-) Na jutro już kurczak wyciągnięty i będzie rosół aż mi ślinka cieknie na myśl o marchewce :-)

Rsz podziwiam że dzisiaj zrobiłaś pierogi i pierniki, bo ja to muszę takie misje na dwa dni dzielić bo nie wystoje tyle czasu w kuchni.
 
reklama
Ja też podziwiam Rsz, chociaż robiłam - zaraz po ślubie - wyszedł mi jeden wielki pozlepiany pieróg, a mój mąż dzielnie zjadł i zachwalał :-D
He he od tej pory nie robię. Na szczęście teściowa często robi i podrzuca, szczególnie teraz (specjalnie dla mnie).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry