reklama

Kwietniowe mamy 2016

U mnie dziś piękna pogoda, bezchmurne niebo :) jadę właśnie na gimnastykę żeby potem dać radę w święta wysiadziec. Bardzo mi pomaga na kręgosłup. A potem góra prasowania i pakowanie bo jutro wyjeżdżamy juz do rodziny. Tez nie zdążyłam z obiadem :) znalazłam w zamrażarce zapomniane mielone i modlę się żeby jeszcze nadawały się do jedzenia ;)

Co do wyprawki to czuje się bardzo przez Was zmotywowana i od stycznia obiecałam sobie bad tym przysiąść :)
 
reklama
Fenika jak mielone jeszcze do ciebie nie przemówiły to powinny być ok ;) przetestuj najpierw na mężu :D
no mnie właśnie tez dziewczyny zmotywowaly bo myslalam kiedyś, ze w lutym zacznę i zeby w marcu skończyć z wyprawka ;) ale jestem spokojniejsza wiedząc, ze juz jakąś część zgromadzilam :)
 
Kurcze dorwalam w koncu kompa i chcialam dodac zdjecia ale teraz nie wiem jak. Poszly mi 2 na jakies forum ogolne. Wrrr co to ma byc! Wkurza mnie to nowe forum nieziemsko
 
Cały weekend zabiegana byłam, nawet na kompa chwili czasu nie miałam. U mnie przygotowania do świąt, zakupy ostatnich prezentów, pakowanie, sprzątanie i szybko dni lecą. Ale tak jak pisze Klaudyna też mi coraz częściej brzuch zaczyna przeszkadzać, np w zbieraniu zabawek z podłogi po Laurze, a ona w 3 minuty potrafi taki bajzel zrobić. Staram się ja uczyć żeby sama po sobie sprzątała zabawki, no ale ona tak sprząta "po swojemu" że jeszcze więcej bałaganu robi. I trochę zła jestem bo mąż miał mieć wolne od Wigilii do niedzieli, a okazało się, że w Wigilie i Pierwsze Święto bedzie musiał iść do pracy, w prawdzie od rana i tylko na 4 h no ale myślałam, że w końcu będzie kilka dni tylko z nami. U nas dziś buro, ponuro i pada :(
 
schauma szkoda, ze mąż będzie musiał wyjsc do pracy :( dobrze, ze tylko na 4 godziny, chociaz tyle.

a ja się właśnie dowiedziałam, że będę mogła odejść z pracy wcześniej niż myslalam :D myślałam, ze tylko 18 dni przed terminem porodu, ale miesiąc temu zmienily się trochę zasady u mnie w firmie i póki co jestem dobrej myśli :D może dowiem się jeszcze w tym tygodniu dokładnie kiedy :)
 
Schauma wiem co czujesz ..ja sama w wigilie tez pracuje:(rano na 7.45 mam usg a potem prosto do pracy na 2h...wigilie robimy na 6.00 wieczorem wiec będę miała czas zeby swoje zrobić...maż w domu od środy z dziecmi...do pracy wraca po nowym roku..
 
Schauma to rzeczywiście smutne i przykre, że Twój mąż musi pracować w wigilię i pierwszy dzień świąt, ale tak jak napisała milka, dobrze że chociaż tylko na 4 godzinki z rana. Zjesz śniadanie, posiedzisz trochę i zaraz mąż wróci ;-) ;)
Marzenka Ty też dasz radę ;-) ;)Oczywiście będziemy czekać na wieści z USG.


Ja zaliczam się do tych dziewczyn, które szybko się męczą. Przez ostatni tydzień miałam mnóstwo pracy i sprzątania przez ten remont. Robiłam wszystko powoli i przez to całymi dniami. Dziś zostało mi jedynie ostatnie pranie (które właśnie się robi) i zamierzam resztę dnia przeleżeć do góry brzuchem :-) :) Już dawno nie miałam takiego lekkiego, leniwego dnia.
Na szczęście na święta nie muszę nic szykować. Nie dałabym rady, taka jestem przemęczona tym wszystkim. Jedynie w środę zrobię ciasto do teściowej na święta i to tyle :-) :)
 
Eh u mnie ze zmęczeniem to tak w kratkę. .. dużo zależy od pogody. Dzisiaj ciemno cały dzień za oknem i nic mi się nie chce :( w sumie tylko pranie dziś zrobiłam i zaraz za jakiś obiad trzeba się wziąć.

U mnie też mała szaleje jak nie wiem. Kopie juz tak ze widać jak mi brzuch poskakuje :)
Wczoraj podsluchiwalismy z mężem mała przez stetoskop. Normalnie słuchać było jak się wierci i jak by coś drapala. Az się wierzyć nie chce ze w brzuchu jest człowiek :):):)

U mnie z wyprawka jeszcze krucho. Po Nowym Roku się tym zajmę bo będzie mniej na głowie no i więcej kasy bo teraz jestem spłukana juz przez te Święta :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry