reklama

Kwietniowe mamy 2016

A ja właśnie w pracy:)latam jak nietoperek...pani u której pracuje nie pozwala mi za bardzo sie przemęczać ..nie widziała mnie 6tyg i zaskoczona jest ze tak mało widać na 7mc!;)chyba wina ubrań:)...jak tak dalej będę sie czuć to w dzień porodu mogę iść do pracy:)podzielę sie moim pokładem sił witalnych ;)
 
reklama
hey
ja sie tylko melduje, od rana jestem zalatana. zakupy potem pojechalam z mezem zobaczyc wozek uzywany i kupiłam. Stan oceniam na bardzo dobry, musze tylko przeprac, za bardzo okazyjna cena , zaplacilam 70f za quinny buzz 3 czesci.
maz na poszukiwaniu choinki, czuje ze bedzie musial popełnic przestepstwo i udac sie na nielegalna wycinke do lasu. w calym miescie brak zywych choinek !!
 
Wiecie co dziwnie teraz jest na tym nowym forum, jak robisz album ze zdjęciami i wstawiasz go to jest on dostępny dla wszystkich:baffled: wystarczy kliknąć tylko w zdjęcia u góry i wszystko widać, tzn. zdjęcia wszystkie wstawione na forum (ale chyba tylko przez te nowa aplikację bo tego które wstawiałam z tel gołego brzuszka tam nie widać. Ale sa zdjęcia jakiś ludzi z dziećmi (pewnie tez nie wiedza ze wszyscy mogą to ogladac) i jedno zdjęcie jest Bluelovi.
Dla mnie to dziwne, skoro cos wstawiam na wątku zamkniętym (chodzi mi teraz o moje marcówki 2009) to jakim prawem to jest dostępne dla wszystkich:wściekła/y: wkurzyłam się i usunęłam ale dla mnie to głupota i powinni to zmienić na forum.
Kolezanka z marcówek która jest moderatorem mowi ze po tych zmianach jest straszne zamieszanie, ze admini potracili funkcje adninów a moderatorzy maja dostep do funkcji różnych grup, ogólnie burdel wiec sorki ale ja na razie się wstrzymam ze zdjęciami ze slubu, jak się ogarną i będzie można je po ludzku wstawić to wstawie, także musicie troszkę poczekać:biggrin2:

a jak już wylałam swoje zale i złości to powiem Wam ze kupiłam Nadii (tzn. tesciowka kupiła) taka fajna granatowa marynareczke w coccodrillo przeceniona ze 130 na 40zł i do tego spodniczka była ale rozm nie było także inna wzielismy a maja mieć dostawę i jutro mam dzwonic, jak cos to podjadę, fajny komplecik na rozne uroczystości, choćby szkolne, i taki miekki, nie lubie sztywnych marynarek u dzieci, kiedyś kupiłam córce to nosic nie chciała.

dziś mam na obiad gulasz wołowy i az się boje czy będzie zjadliwy:-D wczoraj miały być na obiad steki z wołowiny z ziemniaczkami i sosikiem, z godz studiowałam na necie jak to zrobić by nie spartolić;-) ;) nacudowałam się a i tak dupa, z wierzchu przypieczone a w srodku surowe, nie dało się jeść:oo2: ostatecznie zjedliśmy ziemniaki z surówką i sosem i maz się śmiał ze dziś dzień poślubny to wybacza taka profanację wołowiny:laugh2: ale ze tych steków było 6 i szkoda mi było wywalić to stwierdziłam ze pokroję, wrzuciłam do gara i dusiłam z 1,5 godz w sosiku, dodałam paprykę, cebulkę i tak przerobiłam na gulasz:confused2: i się teraz modle by było zjadliwe choć dziś bo jak mąz wroci o 17 i znów będzie musiał jesc same ziemniaki to chyba padnie:-D:-D
 
Ja dzisiaj wysprzatalam cała spiżarnie i kuchnie. Tak naprawdę na cacy. Ale troszkę sobie dawkuje te sprzątanie, bo wczoraj wieczorem jakby mnie blizna po Cc ciągnęła i trochę sie wystraszyłam.

Także łazienki zostawiam mężowi. A jutro muszę zabrać sie za ciasta, jeszcze prezentu nie mam dla męża ;)
 
Marzenka - o mama mia ale z Ciebie wulkan energii, chętnie przyjmę trochę:-) :)

Marciosz - ja tez prezentu jeszcze dla meza nie mam, ale ustaliliśmy ze w tym roku odpuszczamy prezenty dla siebie a jednak pojedziemy nad morze na sylwestra tak na 3-4 dni mimo tej przeklętej stłuczki:biggrin2: ciesze się bo uwielbiam spacery brzegiem morza nawet zimą, weźmiemy pieska wiec córka przeszcześliwa, będzie miała z kim dokazywać na plazy
 
dziwczynki - u mnie sprzątanie to w ogole do meza należy, taki podział obowiązków mamy. Ja sprzątam tlko kuchnie bo on się tam nie tyka, nawet do zmywary nie wkłada. ALe za to odkurzacz, kurze, mycie podłog i łazienki to nie moja broszka:biggrin2: do tego mąz ogarnia smietnik i pranie tez wstawi jak mu powiem to bez problemu. Zakupy większe to razem albo ja jade i kupuje a maz targa później z auta;-) ;)
Ja mam kuchnie, gotowanie, prasowanie (wrr nie lubie zwłaszcza ze maz ma mnóstwo koszul) i ogarnianie dziecka. Tzn. mąz tez ja zawiezie czy odbierze, jak jest potrzeba to i w lekcje spojrzy jak mnie nie ma albo cos takiego ale generalnie ja ja szykuje do szkoły, pilnuje lekcji, kąpie, po lekarzach ganiam itd
 
Ja dzisiaj postanowiłam jeszcze nam trochę uszek ulepić jak tak mi szybko ostatnio poszło z tymi pierogami :) Sprzątanie na jutro zostawiam i tak właściwie to będę na święta odrobiona :D Jeszcze drobne zakupy, w środę tylko zupy do ugotowania i kompot a w czwartek to już mogę się szykować od rana i tylko stół nakryć ładnie a kuchnia i smażenie ryb należy do męża :)
Mój mąż ma urlop od dzisiaj ale jeszcze się prawie dziś nie widzimy bo rano latał po urzędach korzystając z wolnego a teraz pojechał oddać auto firmowe na czas świąt i o 18 mają wigilię z pracy także i tak będzie dopiero ale to już ostatni dzień.
Jeśli chodzi o porządki to domem i kuchnią zajmuję się głównie ja, mąż o ile jest w domu to mi pomaga ale jednak w większości go nie ma całymi dniami, a w weekendy to ja już nawet nie sprzątam jakoś bardzo tylko tyle co na bieżąco trzeba lekko ogarnąć bo i tak to przy dziecku większego sensu nie ma :D Dopiero jak idzie po weekendzie do przedszkola to się za to zabieram na spokojnie.
 
reklama
Ostatni raz do centrum handlowego przed świętami! Nie wiem czy ludzie pobrali dzis wolne żeby porobić zakupy bo takie tlumy ze się odechciewa.

Niestety mój mąż nie lubi sprzątania, ale jak cos ma zrobić to zrobi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry