Martita mi też się wydaje, ze idzie dość szybko, ale mąż dziś miał dzień załamania

wg niego z kolei idzie bardzo powoli, na dodatek musiał robić poprawki w szpachlowaniu, a akurat tego etapu nienawidzi najbardziej.. co się go napocieszalam... mamy miesiąc, w jakim stanie dom by nie byl to pod koniec stycznia musimy się wynieść.
o to pocieszylas mnie z łóżeczkiem, myślałam, ze ostatnia z tym zostanę
Fenika wow! koncepcję macie super! tak inaczej

na pewno się uda, no i sama uciecha tak dla dzidzi malować
majka o, dobrze, ze wspominałaś o materacu..
dziewczyny jaki polecacie? ja się nastawiam raczej na zwykły piankowy, ale może macie jakieś sugestie? wiem jedno - absolutnie nie z gryka w środku.