Martita ja też czuję to "otrząsanie" w brzuchu

W pierwszej ciąży też to miałam i obawiałam się czy to nie jakieś drgawki. Myślę, że to ruchy rączek, może bawią się pępowiną a może jak pisze bluelovi te odruchy moro.
Fenika ja rzadko płaczę nawet w ciąży ale to chyba jest potrzebne żeby zeszło napięcie i człowiek od razu się lepiej czuje
Kitki masz rację, że leki są mega drogie. Ostatnio tak myślałam, że zamiast dawać to 500 zł na dziecko (nigdy nie wiadomo na co rodzic to przeznaczy) lepiej byłoby z tego sfinansować leki czy witaminy np. dla dzieci. Wtedy wiadomo by było, że ten który potrzebuje to dostanie, bo nikt niepotrzebnych leków by nie kupował.
Majka ja na plecach leżę na razie bez problemów, nawet się budzę często na plecach, ale mały ma wtedy wyraźnie mniej miejsca bo bardzo się wierci i bardziej go czuje.
sweetka ja niani nie miałam ale mamy małe mieszkanie, przy domu na pewno bym kupiła. Na wyjazdach czasami by się przydała, ale dziś hotele czy pensjonaty mają przeważnie na wyposażeniu i można poprosić. Nad monitorem oddechu się zastanawiałam, ale ostatecznie stwierdziłam, że poczekam do porodu, jeśli się okaże że mała ma coś nie tak z oddechem albo będę miała ciężki poród który nie wiadomo jak na nia wpłynie to kupię, ale nie zaobserwowałam żadncyh niepokojących objawów oddechowych więc do dziś nie kupiłam.