Kitki, ja też czasami mam wyrzuty sumienia, gdy np. Majka budzi się 4 razy w nocy. Trzy razy idę, ale za czwartym idę tylko niedelikatnie powiedzieć Majce, żeby w końcu zasnęła i później sobie myślę, że co mi szkodzi wstać w nocy, bo przecież Ona mogła się bać albo coś mogło jej się znowu przyśnić :/ Normalnie to wstaję do niej bez najmniejszego trudu, ale od kiedy jestem wysoko w ciąży to każde wstanie z łóżka jest mega trudne - zwłaszcza, że śpię od ściany :/ Współczuję, że tak wcześnie wstałyście dziewczyny, ja jak zwykle wstałam po 8.
A te staniki nie miały być dopiero od 1.02?
Co do porodów, to mój mąż był ze mną przy próbie porodu naturalnego, ale jak zawieźli mnie na cc, to chyba mi bardziej ulżyło niż jemu, że jednak nie muszę przy nim jęczeć

Ale w trakcie ciąży mówił, że na pewno go przy mnie nie będzie, bo nie chce tego oglądać, ale jak przyszło co do czego, to spisał się w 100%, bo bardzo dodawał mi otuchy i cały czas trzymał mnie i głaskał
