reklama

Kwietniowe mamy 2019

reklama
Dziewczyny chyba coś się zaczyna dziać w jednym z moich jajników (żeby nie zapeszyć) bo mnie pobolewa od wczoraj wieczora. Oby w poniedziałek się okazało że jest pecherzyk [emoji110][emoji3]
Mocno zacisniete kciuki!!
Ciekawi mnie tylko z jakiej przyczyny sie nic nie dzieje w twoich jajnikach bez wspomagaczy? Wiem ze jak dziewczyny maja PCOS, endometrioze albo maz problemy z nasieniem to moze byc ciezko zajsc bez wspomagaczy. Ale czemu u ciebie nic nie drgnie samo? Tak pytam z ciekawosci, mam dwie corki i lepiej wiedziec wiecej, bo kto wie jakie one beda miec kiedys problemy.
 
Właśnie czytałam (poradnikzdrowie), że kofeina blokuje komórki jajowe. Ciekawe czy to prawda. Gdyby tak we wszystko wierzyć to można zgłupieć. Choć ja nie piję kawy ani herbaty i zachodzę szybko ;):D. Nie było nic o dawkach itp. Tylko że "amerykańskie badania wykazały...", a czy to jest prawda czy nie to nawet nie wnikam.
Oto cytat wycięty: "kofeina hamuje aktywność komórek Cajala, przez co nie wytwarzają one fal elektrycznych i nie powodują skurczów mięśni gładkich jajowodu. Kofeina może więc spowalniać, a nawet blokować transport komórek jajowych w jajowodzie, i w ten sposób obniżać płodność, gdyż zapłodnione jajeczka nie docierają do macicy w odpowiednim czasie."


Oo a ja piję kawkę i może dlatego nie mogę zajść ? :(
 
Nie przesadzajmy ;).
Dżasta nie pamiętam twojej historii, długo się staracie? Badaliście się? Pamiętam różne wasze historie, tylko nie pamiętam która jest czyja :cool2:

Hehe ok to przypomnę : w tamtym roku w wakacje próbowaliśmy , ale tak na spokojnie i spoznial mi sie okres ponad 50 dni, dostalam skierowanie na bete I wyszla < 2,0 I dostalam zaraz okres. Wyjezdzalismy do Holandii wiec okres mi sie trochę pomieszal, albo nie mialam w jednym cyklu wcale no I dalismy na luz I tak od marca / kwietnia probujemy ale to tak po 1,2 przytulanka na dni plodne wiec efektow nie widać I teraz widze, ze zmajstrowanie takiego malucha to nie takie latwe jak sie wydaje hehe no I teraz dopiero wiecej takich przytulanek tak jak pisalam , no to moze cos sie trafi :D Nie badalismy sie bo kazdy ginekolog mowi ze jak po roku ciaglych staran sie nic nie wydarzy to wtedy trzeba sie badac, a my tak sie na maxa nie staralismy wiec mowia, ze poki co nie ma o co sie martwic ;)
 
Mocno zacisniete kciuki!!
Ciekawi mnie tylko z jakiej przyczyny sie nic nie dzieje w twoich jajnikach bez wspomagaczy? Wiem ze jak dziewczyny maja PCOS, endometrioze albo maz problemy z nasieniem to moze byc ciezko zajsc bez wspomagaczy. Ale czemu u ciebie nic nie drgnie samo? Tak pytam z ciekawosci, mam dwie corki i lepiej wiedziec wiecej, bo kto wie jakie one beda miec kiedys problemy.
Dwa razy zaszłam w ciążę bez żadnego stymulowania w zasadzie "od strzała" za pierwszym podejściem. Później miałam lyzeczkowanie i od tego zabiegu moje cykle się rozchwiały a jakeczkowania nie było widać ani czuć. Więc sama nie mam pojęcia co się takiego stało.
Dziękuję Bogu za to że tabletki "daja rade"
 
reklama
Dwa razy zaszłam w ciążę bez żadnego stymulowania w zasadzie "od strzała" za pierwszym podejściem. Później miałam lyzeczkowanie i od tego zabiegu moje cykle się rozchwiały a jakeczkowania nie było widać ani czuć. Więc sama nie mam pojęcia co się takiego stało.
Dziękuję Bogu za to że tabletki "daja rade"
Dziękuję za odpowiedź. Czyli wszystko po tym łyżeczkowaniu się popsuło. Jak dobrze, że te tabletki pomagają. Niby zwykły zabieg, a tak namieszał :huh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry