reklama

Kwietniowe mamy 2019

reklama
Ja biore kwas foliowy narazie.A po wizycie zobaczę co poleci gin.
Ja dzisiaj dziewczyny zabilabym za mielonego z ziemniaczkami i sałatą . Jutro mam w poważaniu co chcą inni .Robię mielone.[emoji23][emoji23][emoji23]
 
Jeszcze nie kupiłam. Właśnie przez ten upał to nie chce się wychodzić. Tym bardziej jak się mieszka w bloku, nie ma się działeczki. A przydał by się basen.....[emoji7]
Ale mąż ma dziś wolne i będzie niedługo jechał załatwiać sprawy to ma mi kupić. Jeżeli będę miała dziś ten test to jutro z rana testuję, choć się boję mega :/ dziś mnie brzuch pobolewa i zastanawiam się czy @ nie przyjdzie?
Dżasta, a Ty czekasz do soboty? Kiedy Ci ta niechciana @ wypada?

Wg mojego kalendarzyka w tel przypada mi @ na 4.08 i 30dc wyliczyło, a ostatnio miałam krótsze a wcześniej dłuższe dlatego taka średnia no i zobaczę czy do soboty rano przyjdzie, jak nie to testuje w sobotę rano i zobaczymy co dalej w zależności od wyniku :D
 
Pp wielkich trudach jedno i drugie śpi. Starszak zwykle nie śpi w dzień, więc się dziwię.

Mam 32 lata. Pappa dla mnie jest bezsensu. Tylko strach całą ciążę. Bo co mi to da, że wyjdzie 1:200 czy 1:50? Żeby być prawie w 100% pewnym to trzeba zrobić amniopunkcje lub nifty. Amnio jest inwazyjne i można poronić, nifty drogie.

Kwasu foliowego też nie biorę. Tylko pamiętajcie, że tego kwasu nie można za długo brać.

Co znaczy , że nie można długo brać ? Długo czyli ile? Chodzi o bycie w ciąży czy licząc przed ciążą też jak ktoś bierze ?
 
Moja córa też wczoraj była meeega niegrzeczna. Może to od tej pogody?
Ja żadnych badań genetycznych nie zamierzam robić :) jestem młoda, nie przewiduję żadnych nieprawidłowości. Myślę pozytywnie i jeżeli nie będzie żadnych wskazań to nie zamierzam się dodatkowo martwić :)
Kochana niestety wiek tu nie ma nic do rzeczy...u nas w rodzinie wszyscy zdrowi ja miałam wtedy 25 lat idealny wiek i wyszło jak wyszło. Absolutnie Ci tego nie życzę ale po prostu to tak nie działa że tylko z powodu wieku są wady u płodu
 
reklama
@porcelana to, że lekarze chcą dla nas jak najlepiej to bym polenizowała. Ogólnie im nie ufam. Lekarze też różnie podchodzą do suplementów. Mój ginekolog nie był za nimi. Ale przecież każda robi jak uważa. I to, że trzeba zarabiać miliony, aby lepiej jeść to tylko wymówka. Zawsze brokuł będzie lepszy niż snikers. Wystarczy tak naprawdę odstawić cukier, jeść więcej warzyw i owoców. Po prostu nie jeść syfu, nie trzeba być milionerem.
Jest u mnie teraz rodzina. 7 latek pije tylko cole, je tylko parówki, czasem zupkę chińską. Dla mnie dramat, ona nie widzi problemu.
Niektórzy uważają mnie za ekosreko, bo nie truję dzieci. Ale cóż poradzisz :P
Nawet kiedyś sprawdzałam czynniki powodujące raka. Było kilka rzeczy i co mnie wtedy zdziwiło i trochę zszokowało było między innymi multiwitaminy.
Suplementom mówię nie, wyniki mam idealne, dzieci zdrowe, bez żadnych problemów. Jedyne co to wit d, ale czysta. Bo ona jest dla nas mega ważna.
Ja z tych nawiedzonych, przyzwyczaicie się :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry