Nie mamy, bo później są problemy z rozstaniami, tak było jak moja starsza poszła. Na szczęście nie w ich grupie tylko w równoległej. Większość dzieci wpadło w głęboką rozpacz, no bo jak to? Mama wczoraj mogła być w sali, a dzisiaj już nie może?Nie macie adaptacji? U nas te pierwsze dni to takie adaptacyjne, dzieci są z rodzicami ile chcą.