reklama

kwietniowe mamy 2020

reklama
Cześć Dziewczyny. Z wielką przykrością muszę się z Wami pożegnać. Niestety jestem w szpitalu. Czeka mnie łyżeczkowanie. miałam bardzo delikatne plamienia w ostatnich dniach. Na usg wyszło, że zarodek od 2 tyg. się nie rozwijał. Życzę Wam dużo zdrówka.
Tak mi przykro [emoji17] na pewno jeszcze będzie dobrze. Wracaj do zdrowia.
 
Po niedługiej drzemce obudziłam się nadal z bólem brzucha. Byłam w toalecie bo trochę mnie pogonilo ale pewna jestem, że boli mnie w dole mocniej niż dotąd. Ogólnie to mdli. Temperatura podwyższona do 37. Chyba zaczęłam się mocniej stresować. Nie jest to przyjemny bol ale jeszcze do zniesienia. O tych bólach jak poczytałam w Internecie to można zwatpic. Raz że miesiączkowy bol to normalne , raz, ze zle... Zaczynam wątpić, że będzie okej..
 
W którym tygodniu była dzoanita?
Przeraża mnie to, ze można słyszeć serduszko, a za chwilke już nie...
Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czuje. Chyba najgorsze Jest to jak z dzieckiem wszystko jest w porządku i nagle serduszko przestaje bic:( jestem przerażona i zestresowanabo jestem w tym tygodniu co niej dzidziuś przestał się rozwijać A ja ciągle nie mam objawów... nawet nie mam bólów piersi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry