reklama

Kwietniowe mamy 2021

Hejo nowe mamuśki! Ile nas ma termin na początek kwietnia😱suuper będzie wysyyp od początku 🤣 ja też mam na 03.04 😍😍pogoda paskudna, mały dał mi w nocy popalić, odrazu głupie myśli po co nam jescze drugie... Ehh, ktoś dziś ma wizytę? Chyba nie, więc czekamy do jutraa💪
Miałam głupie sny, śniło mi się że moja teściowa miała kupić znicz na grób dla mojego taty, a kupiła figurkę dziecka chłopca.. Więc odrazu głupie myśli co i jak, może to będzie drugi chłopiec? Czy donosze.?nie lubię takich snów bo za dużo myślę o nich, miłego dniaa😍
 
reklama
Powiem ci ze tak jak schowalam wykrywacz serca to go dzis wyjelam,i znalazlam mam nadzieje bejbi tam gdzie wczoraj.brzmi jak pociag,a niby pociag na chlopca,a galopujacy kon na dziewczynke,ja czuje dziewczynke,no ale wiadomo kazde wezme;)
Szwagierka mi wczoraj opowiadala jak ona by sie dala pociac ze bedzie miec corke i duzy szok przezyli jak sie okazal chlopiec.
Mam wrazenie ze mi talia zanikla troszke,taka rozlana jestem,taki blob sie robie heh
No ja w biodrach sie tez, taka "murzyńska" zrobiłam😶
 
Witajcie Kobietki! 😘 Witam się z Warszawy, mam 33 lata i to moja pierwsza ciąża, dziś 13+3, termin mam wg Om 4.04 a wg usg 3.04 🙂 zdecydowałam się "objawić" bo wreszcie mam siłę coś napisac, do tej pory byłam biernym acz regularnym obserwatorem Waszych rozmów 😉 ja swoją ciąże przechodzę fatalnie, od 7 tygodnia leżę w łóżku bo nie jestem w stanie inaczej funkcjonować, wymioty (a raczej torsje, bo nic prawie nie jem) codziennie do 4 razy, mdłości non stop. Najgorsze jest wychodzenie na badania, wracam jak po drodze krzyżowej, a mąż musi mnie podtrzymywać... To tak w skrócie, pożaliłam się 😁 miłego dnia! 🌼
Cześć mam nadzieję ze teraz tylko dobre samopoczucie przed tobą....wszystkiego dobrego🤗
 
Dziewczyny ja dzis nie mam siły wstać....mdłości i mdłości i ciągle jakiś niesmak....żuję krakersy ale nie pomaga. Mały obudził sie w nocy i nie dał spać. Wstałam z mężem po 5 zanim wyszedł do pracy i od tamtej pory ani minuty snu,bo dzieciaki do szkoły. Ostatnio mam sporo nerwów. Moj półroczniak po szczepieniu od kilku dni bardzo płaczliwy. Ciężko go uspać. Do tego dziesięciolatek,który przysparza problemów.....oj nie mam siły. Wczoraj mąż stwierdził,że mam odpoczywac i nawet gotować nie dał. Śniadaniem i kolacją sie zajął a obiad na telefon. Na widok i zapach mięsa myślałam,że pawia puszczę.... Na dodatek ostatnio bardzo niezdarna się zrobiłam. Dwa tyg tak rozcięłam palucha,że paciałam na sor na szczęście tylko stripy. Dzień później wapnełam się w głowę aż krew leciała. Wczoraj chowając wózek do piwnicy zaryłam głową o ketalową rurkę i mam fajnego guziola. W międzyczasie kilka stłuczonych talerzy wypadających z rąk....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry