reklama

Kwietniowe mamy 2021

reklama
Zosia przechodziła pierwszy i drugi. Szymek w mniejszym stopniu, Lilianka hmm... bunt dwulatka na tapecie. Jest wesoło :P
Prawda jest taka, że bunt buntem - po prostu trzeba mieć dobre do tego podejście i cierpliwość, Mnie tego niestety często brak.
 
reklama
Ja właśnie używałam, ale w sumie przy Zosi poszłam w karuzelę z IKEA, która odpowiadała mi kolorami, ale wkurzał brak pałąka. Teraz zastanawiam się, czy coś kupować, ale chyba przy trójce rodzeństwa, to dziecko i tak będzie przestymulowane ;d
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry