U mnie jest trochę inny problem, mały miał badamy słuch w drugim trzecim miesiącu? I było ok, słuchu jestem pewna bo on słyszy karetkę, policję szybciej niż ja


chodzi o to że jak się bawi sam to krzyczy coś tam po chińsku, ale nie powie daj, choć, nic, wszystko wymusza, jak z nim ćwiczę Powiedz autko to robi brrr, jak mówię powiedz kot to miauczy, jedynie mówi koala po swojemu, bardziej myślę że to jakaś blokada jest, nie raz widziałam że otwiera buzię tak jakby chciał mówić ale nie mówi, poprostu nie wiem jak go odblokować, czy zostawić go w spokoju... Jedynie pociesza mnie fakt że mojego M siostra mieszka w Niemczech ma dwie córki i one też pooozno zaczely mówić, może coś w genach, nie wiem.. Mam nadzieję że przez tego wirusa nie odwołają nam konsultacji na dwa latka..