reklama

Kwietniowe mamy 2021

reklama
Do mnie zajrzeli tylko na obchodzie i po zabiegu. Sama na sali bylam...wrocilam do domu na pieszo, bo nikt mnie nie odebrał i wtedy przyszedł smutek....eh...
Ankiety żadnej tez nie dostalam tetaz 🤷‍♀️
No to potrzymala za rękę u mnie było :
"dzwonić za każdym siku, będziemy sprawdzać co wyleciało"
"zakuli was w te cytoteci.. I teraz jęczą a my mamy robotę"
"pi co dzwoni, przyjść nie może pokazać co narobiła?"
"tkanki od skrzepu nie rozróżnia?"

To tylko kilka. Dla wyjaśnienia cytotec to lek który podaje się się dopochwowo by wywołać poronienie.
 
No to potrzymala za rękę u mnie było :
"dzwonić za każdym siku, będziemy sprawdzać co wyleciało"
"zakuli was w te cytoteci.. I teraz jęczą a my mamy robotę"
"pi co dzwoni, przyjść nie może pokazać co narobiła?"
"tkanki od skrzepu nie rozróżnia?"

To tylko kilka. Dla wyjaśnienia cytotec to lek który podaje się się dopochwowo by wywołać poronienie.
To jest nieludzkie...ja rozumiem że personel nie będzie z Nami płakał ale kuźwa to minimum empatii i człowieczeństwa jest wymagane...
Straszne to jest czego się dowiaduje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry