@
M_P_90 - masz prawo do swojego zdania. Też mam rodzinę w służbie zdrowia, mieszkamy na Śląsku i widzą to zupełnie inaczej niż Twoja. Moja bliska znajoma pracuje w jednoimiennym jako lekarka. Hmm do śmiechu jej nie jest. Siostra mojej przyjaciółki robi prześwietlenia, w sensie jest radiologiem, mówi, że tak fatalnych obrazów płuc u młodych osób nigdy nie widziała. Fajnie, że u Was sytuacja inna, ale to nie znaczy, że wszędzie jest taka sama. Może inaczej byś mówiła, gdyby dotknęło to bezpośrednio Ciebie albo Twoich bliskich. I nie chcę być złośliwa, ale wierz mi, jesteśmy od dawna na różne sposoby inwigilowani i nie sądzę, żeby nagle covid miał być super pomysłem, żeby nas inwigilować
@Loli05 - miałam gorączkę, trudności z oddychaniem, potężne bóle głowy i dużo dziwnych obajwów. Teraz został kaszel. Nie wiem, jak wpłynie na dziecko. Dowiemy się pewnie w kwietniu.
@mayfly - dziękuję. Nie mamy pojęcia, gdzie doszło do zakażenia. Mąż przez prawie tydzień dętka, dziś ma lepszy dzień. Zosia miała fatalną dobę, teraz ok. Lilianka i Szymon w porządku.
Zostaję pod opieką mojego ginekologa. 3 listopada mam planowaną wizytę i ma nadzieję, że do tego czasu będzie ok. Mówi, że mam brać dużo witaminy d3 i ewentualnie c. No i nie panikować, bo już II trymestr. Tyle wiem. Sanepid milczy.