A jakiej wielkości zarodek ?Według wielkości zarodka to 5+6 tc.
Dostałam sporo badań do zrobienia. I zwolnienie.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A jakiej wielkości zarodek ?Według wielkości zarodka to 5+6 tc.
Dostałam sporo badań do zrobienia. I zwolnienie.
Nie myślałaś o zmianie lekarza ? Powiem ci szczerze ze ja po poronieniu 1 ciąży chodziłam do różnych lekarzy i dopiero niedawno trafiłam do swojej Pani doktor. Na pierwsza wizytę poświęciła mi prawie godzinę, wszystko wyjaśniła i odpowiedziała na wszystkie pytania, nigdzie jej się nie spieszyło mimo ze w poczekalni czekało już kilka Pan. Wyszłam z gabinetu mega usatysfakcjonowana i z poczuciem ze jestem w dobrych rękach. Nie mówię ze twój jest zły ale trochę dziwne podejście ze nie wytłumaczył ci nic.Hej dziewczyny, ja tez jestem juz po wizycie, ale czuje mega niedosyt. Muszę przyzwyczaić się do sposobu bycia mojego lekarza, bo on generalnie powie swoje i wychodzi i nie wraca już. Także wszystkie pytania jakie miałam zostały tylko w mojej głowie i w dalszym ciągu nie znam odpowiedzi. Generalnie to dzis od 11 praktycznie do teraz byłam w stresie, powoli ze mnie schodzi. Dużo by opowiadać, ale trochę pokomplikowały się moje plany. A wizyta sama w sobie to lekarz powiedział, ze ciąża się rozwija, ze widać progres, ale w dalszym ciągu nie określił dokładnie tygodnia, powiedział ze fasolka jest mniejsza niż milimetr? (Zeby nie było, ze głupoty pisze, ale zgłupiałam sama) powiedział, ze to prawdopodobne ze ciąża ma około 6 tygodni. Ale nie wiem czy te usg ma takie słabe czy o co chodzi.
Ale się rozpisałyście
O dziewczyny jak ja Was doskonale rozumiem z tym jedzeniem ! Ja też nie mam na nic ochoty a jak mam to po 10 min mi przechodzi. Nawet z piciem mam problem. Kawa, cola poszła w odstawkę. Paradoks taki że im bardziej jestem głodna tym mi bardziej niedobrze. Jak zjem to różniej czasem na pół godz mi lepiej a czasem dalej niedobrze. U mnie trwa to już ponad 3 tygodliczam że jeszcze raz tyle
z drugiej strony to dobrze bo czuje że jestem w ciąży i się nie martwie tak bardzo czy coś jest źle. Energii też brak, cały czas bym leżała. Masakra.
Powiedzcie mi jak mam wizyte 19 września dopiero to kiedy zrobić badania z krwi, mam zlecone i zastanawiam się czy już iść czy bliżej wizyty dopiero ?
Ja miałam tydzień temu zapalenie pecherza w posiewów e coli. To był 8 tydzień. Dostałam antybiotyk monural przeszło hak ręka odjął teraz profilaktycznie pije sok z żurawiny i granata. Pani doktor sama mówiła że dobrze że od razu z wynikami przyszłam bo czekając do następnej wizyty mogło by się coś złego wydarzyć.Mam morfologie, mocz, glukoze, tsh, toksoplazmone, hiv, cytomegalię, kiłę więc to chyba ten zestaw do 10 tyg. Jak będę na wizycie to już będzie 12 tydz.
Z cukrem i tarczycą nigdy problemów nie miałam, gorzej z moczem zawsze w ciąży mam infekcję, ale generalnie czuję jak się coś zaczyna. Zresztą już lekarkę uprzedzałam. Po za tym w 1 trymestrze leczą tylko uroseptem i nic innego nie przepiszą (to są ziołowe tabletki) furaginy nie wolno brać, dopiero później można.
No nic, to chyba pójde tak żeby nie mieć ich zrobionych później niż na koniec 10 tyg.
Szczerze mówiąc to nie wiem, wiem że pęcherzyk ma ponad 1cm chyba. Lekarz mówił, że na dzień dzisiejszy wszystko rozwija się prawidłowo. Najpiekniesze jest to, że wszystko widziałam na monitorze.A jakiej wielkości zarodek ?![]()
Dzwine podejście lekarza. Ja dziś sama byłam na pierwszej wizycie i chyba siedziałam tam z 40 minut. Lekarz dokładnie zrobił mi usg. Powiedział że z wielkości zarodka to 5+6 ale dokładną datę porodu poda mi na następnej wizycie bo będzie lepiej wszystko widać. Wszystko tłumaczył przy usg i pokazywał jak wygląda mój malutki kropek. Może znajdź po prostu innego lekarza, z lepszym podejściem do pacjenta.Hej dziewczyny, ja tez jestem juz po wizycie, ale czuje mega niedosyt. Muszę przyzwyczaić się do sposobu bycia mojego lekarza, bo on generalnie powie swoje i wychodzi i nie wraca już. Także wszystkie pytania jakie miałam zostały tylko w mojej głowie i w dalszym ciągu nie znam odpowiedzi. Generalnie to dzis od 11 praktycznie do teraz byłam w stresie, powoli ze mnie schodzi. Dużo by opowiadać, ale trochę pokomplikowały się moje plany. A wizyta sama w sobie to lekarz powiedział, ze ciąża się rozwija, ze widać progres, ale w dalszym ciągu nie określił dokładnie tygodnia, powiedział ze fasolka jest mniejsza niż milimetr? (Zeby nie było, ze głupoty pisze, ale zgłupiałam sama) powiedział, ze to prawdopodobne ze ciąża ma około 6 tygodni. Ale nie wiem czy te usg ma takie słabe czy o co chodzi.