wow, fasola d3! Zazdroszczę!Hej. Ja po wizycie. Jest fasola i rośnie. 2,14 cm. Widziałam jak rusza nóżką. Mam L4 bo jakiś krwiak mi się zrobił. Odpoczynek póki co. Termin na 31.03. Więc jeśli mogę zostać tu będę wdzięcznaprzesyłam fotkę
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wow, fasola d3! Zazdroszczę!Hej. Ja po wizycie. Jest fasola i rośnie. 2,14 cm. Widziałam jak rusza nóżką. Mam L4 bo jakiś krwiak mi się zrobił. Odpoczynek póki co. Termin na 31.03. Więc jeśli mogę zostać tu będę wdzięcznaprzesyłam fotkę
Decyzja, jaka by nie była, zawsze będzie trudna. Mam nadzieję, że żadna z nas tutaj na wątku nie będzie się musiała mierzyć z taką sytuacją.ja na to patrze w ten sposób, że skazałabym to biedne dziecko na życie w cierpieniu i samotności, przeciez te dzie i ss chore na mnostwo rzeczy, one cierpia, a jak my umrzemy, to trafi do przytulku? Bo nie sądzę, by moja dwójka w spektrum się nim zajmowała, i też nie mam prawa ich tym obarczać. Wiec nie, nie skaże moich dzieci na to. Choc nie chce sobie wyobrażać w ogole takiej sytuacji, chyba bym się rozpadła.na milion kawałków, gdybym musiała podjąć taka decyzję.![]()
wow jaka wyraźna fotaHej. Ja po wizycie. Jest fasola i rośnie. 2,14 cm. Widziałam jak rusza nóżką. Mam L4 bo jakiś krwiak mi się zrobił. Odpoczynek póki co. Termin na 31.03. Więc jeśli mogę zostać tu będę wdzięcznaprzesyłam fotkę
Myślę że już powoli można by to zrobićDziewczyny kiedy zakładamy wątek prywatny?![]()
moze poczekajmy jeszcze z miesiac zeby mogly dolaczyc osoby, ktore czekaja na potwierdzenie ciazy albo np prenatalneMyślę że już powoli można by to zrobića gdyby ktoś się tu jeszcze na publicznym pojawił, to zawsze do prywatnego można dodać
Tak. Tam gdzie chodzę mają mega dobry sprzętwow, fasola d3! Zazdroszczę!Ja będę miała 3d dopiero na prenatalnych, bo moja ginka nie ma takiego sprzętu u siebie.
Ja w 1 ciąży miałam to samo.U lekarza 145 a w domu zawsze 110-115.Często musiałam czekać po wizycie na korytarzu bo nie chcieli mnie wypuścić ,albo mierzyli po 5 razy.A mnie po prostu stresowały wizyty lekarskie.Ja tak samo, u lekarza bardzo czesto mam podwyższone. Jak w poprzedniej ciąży mi zmierzył i było 148 na ileś tam to jeszcze kilka razy mi próbował zmierzyć, nawet starał się pomoc wyczillować, ale nic nie pomagało i już chciał mi leki proponowaćMówiłam, że w domu mierzę i mam książkowe - do końca ciąży 3 razy dziennie mierzylam
![]()
Może poproś lekarza o receptę na xonvea? One są naprawdę dobreU mnie dziś 6+2 i chyba wszystko jest dobrze bo czuję się tragicznienie mogę nawet patrzeć na jedzenie.Wszystko co uda mi się przełknąć ląduje zaraz w toalecie.Jedyne co mi smakuje to mięta i woda z cytryną.Jak leżę to chociaż nie wymiotuję a jak tylko na nogi stanę to zaraz biegnę do łazienki.Masakra jakaś.Piersi bolą,podbrzusze jak przy lekkiej miesiączce,ale jak kaszlnę to rwie.Wczoraj beta prawie 80tys.Jak tak dalej będzie to waga zacznie spadać.Chciałabym mieć trochę więcej siły bo na razie mój mąż jest moim bohaterem,po pracy zapiepsza w domu
Źle mi z tym
.Martwię się trochę o moją tarczycę bo w pierwszej ciąży moja prowadząca jej nie leczyła i w dniu porodu miałam TSH około 10.Dostałam za silne leki i poszło w drugą stronę.Jeśli chodzi o luteinę to też brałam dopochwowo ze względu na to,że pojawiły się u mnie dosyć konkretne plamienia z piersi w połowie ciąży i miałam wtedy też stresujący czas dlatego dostałam na podtrzymanie.Jeśli któraś też ma takie problemy z mdłościami to polecam tabletki prenatal uno.Dzięki nim jestem w stanie zjeść chociaż 1 posiłek w ciągu dnia bez zwrotki.