reklama

Kwietniowe mamy 2024

reklama
nie każda ma mdłości i nie każda wymiotuje, może Cie ominie. :)
w pierwszej ciąży zwymiotowalam dwa razy i koniec i trochę mnie męczyły takie mdłości ale bez wymiotów. Bardziej miałam problemy z osłabieniem, ból nóg, kręgosłupa (ogólnie teraz się zorientowałam ze jestem w ciąży po tym jak wyszkoczylo mi takie dziwne guzy na piszczelach, w pierwszej ciąży miałam tak samo, dziwny objaw ogólnie) ale to chyba coś związanego z hormonami bo później znika
 
w pierwszej ciąży zwymiotowalam dwa razy i koniec i trochę mnie męczyły takie mdłości ale bez wymiotów. Bardziej miałam problemy z osłabieniem, ból nóg, kręgosłupa (ogólnie teraz się zorientowałam ze jestem w ciąży po tym jak wyszkoczylo mi takie dziwne guzy na piszczelach, w pierwszej ciąży miałam tak samo, dziwny objaw ogólnie) ale to chyba coś związanego z hormonami bo później znika
mój pierwszy objaw to zatkany nos. Tez nietypowo. Ogólnie objawow prawie nie mam, żadnych uciążliwych, choc ten nos mnie irytuje. W tej ciazy, o dziwo, nie jest zabetonowany całkiem, ale trochę przytkany tylko, choc i tak się nie oczyszcza i spływają mi jakieś gluty do gardła, przez co cisgle kaszle. 🤷‍♀️
 
reklama
Dziś 6+0 i minimalne objawy, ból piersi (to od progesteronu, który biorę), czasem zakręci mi się w głowie, przez chwilę zaboli brzuch. A z dziwnych: ciągle boli mnie głowa, przytkany nos i jakby zęby tylne (jakby 8 chciały mi wychodzić). Nie wiem czy nie przejść z tym do lekarza, co myślicie?
I drugie pytanie, muszę wybrać ginekologa: stawiacie raczej na lekarza, który pracuje w szpitalu? Prywatnie? W przychodni rejonowej jest jakaś ginekolog, ale nie cieszy się zbyt szalowymi opiniami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry