Dziękuje "mamuśki" za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, już się czuję trochę lepiej, właśnie niedawno wróciliśmy od rodziców...jestem trochę zirytowana, bo teściowa znowu mnie "wpieniła"...
A JAK TO U WAS JEST DZIEWCZĘTA? MACIE DOBRE STOSUNKI Z TEŚCIOWYMI? BO JA SWOJEJ PO PROSTU NIE ZNOSZĘ, ONA ZAWSZE MUSI MNIE CZYMŚ PODBURZYĆ, RZĄDZI SIĘ...A JA TEGO NIE LUBIĘ, ALE NIE POTRAFIĘ JEJ YEGO POWIEDZIEĆ, UDAJE, ŻE SŁUCHAM CO MÓWI, A POTEM WYŻYWAM SIĘ NA MĘŻU, ŻE PRZEZ NIEGO MUSZE TEGO WYSŁUCHIWAĆ

(

wściekła/y:
DZIĘKI ZA RADY W SPRAWIE ZUPEK, ZROBIĘ JUTRO MAŁEJ ŻUREK Z PARÓWECZKĄ I ZIEMNIAMI, ZOBACZYMY CZY JEJ POSMAKUJE...PĘDZĘ MYC MAŁĄ, A RACZEJ POMÓC MĘŻOWI, BO TO ON JĄ KĄPIE...
a tak wogóle, to moja mała ostatnio się nauczyła sama zasypiać w ciągu dnia, kładę ją do łóżeczka, daje smoka, pieluchę do przytulenia i zostawiam na jakieś 5-10 minut, wychodze z pokoju, wracam a ona śpi na brzuszku, słodko to wygląda

duża wygoda jest dzięki temu, bo dotychczas musiałam się z nią położyć aż zaśnie...
Rybusia
Słodko wygląda Twoj Kubuś na sankach, zadowolony...my tez musimy zabrać naszą, o ile śnieg jeszcze będzie...
Trzymajcie się
