za mną wspaniały weakend:-):-):-):-)
dzidzia pozwoliła mi się wyrzyć:-):-):-):-)odpusciła z mdłościami....i pozwoliła żyć na wysokich obrotach...aż poczułam szaleństwo nastolatki:-):-):-):-)
świętowaliśmy 8 urodzinki naszego zastepczego synka:-):-):-):-) te urodziny przejdą do histori i dla fabiana i dla całej naszej rodziny:-):-):-):-)
Juz od piątku duże zakupy i kulinarne przygotowania, bo jubilat sam wymyslał sobie menu na swoje urodziny i zarzyczył sobie prawdziwą królewką uczte:-):-):-):-) przekąski - koreczki,kanapeczki, sałatki, miesa w galarecie, twarożkowe kuleczki, ruloniki z boczku...i obiad - czerwony barszczyk, paszteciki, pieczarki nadziewne, ryba po grecku...no i oczywiscie deser - czekoladowe ciasteczka, cukierki i ulubione żelki,babeczki z bita smietana,sernik z bakaliami i tort kawowy ze znakiem ukochanych muszkieterów :-):-):-):-)
nie poważam gotowców wiec wiekszość potraw robiłam sama z pomoca kochanej teściowej:-):-):-) żeby nie prowokować losu, nawet nie próbowałam tego co pichciłam by mnie nie zemdliło...większość wymyśnych potraw robiłam pierwszy raz, więc nawet nie wiedziałam jak bedą smakować:-):-):-)
A w sobotni wieczór.....pierwsza urodzinowa niespodzianka....udaliśmy sie na uroczysta galę fundacji przyjaciel, która świętowała w wyjątkowy sposób swoje urodziny i podarowała dla fabiana pieska:-):-):-):-):-) małą suczke labradorkę, która w przyszłosci będzie jego dogoterapeutką wspomagajac jego rehabilitację... fabian o niczym nie wiedział, bo miała to byc niespodzianka...od dawna marzył by mieć swojego pieska i dopytywał się czy bedziemy dobrą rodziną dla pieska... gdy dostał psinke na ręce, jego radosci nie było końca...
Była to niespodzianka nie tylko dla niego ale dla całej naszej rodziny:-):-):-):-)
Gdy urodzinowi goscie przyjechali w niedzielę, nie mogli sie nadziwić i nacieszyć pocieszną psinką




Wszyscy świetowali na królewskiej uczcie Fabiana od samego południa aż do 20:00rozkoszujac sie smakowitym menu wymyślonym przez jubilata...tylko samemu jubilatowi zaczęło sie tęsknić tylko do toru:-):-):-):-) i żałował że wymyślił sobie taka królewską ucztę







oraz zapowiedział że na nastepnej imprezce bedzie tylko deser























a ja na to jak na lato:-):-):-):-):-):-):-) bo dwa dni stania przy garach to za dużo i nie zdrowo dla mnie:-):-):-):-):-):-)