reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
No właśnie... wszyscy najmądrzejsi, ale tak naprawdę dużo się zmienia i teraz nie postępuje sie tak jak 10 czy 20 lat temu... ech, mam nadzieję, ze ja kiedyś taka nie będę :-) I macie rację, to my decydujemy co i jak, a inni "doświadczeni" niech sobie zrzędzą swoje :-) Co innego jeszcze gdybym pytała o radę, bo i tak sie zdarza... Ale jak mi się pociotki wtrącają bez zaproszenia, to mnie delikatnie mówiąc krew zalewa :wściekła/y: ;-):zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Silka, co do kołderki i poduszki, to ja też wyczytałam, że do 5 miesiąca są niepotrzebne... najlepiej odpowiednio twardy materac i kocyk do przykrycia lub właśnie śpiworek, byle nie za miękki. Także masz rację :-)

Renata79, no wychodzi na to, ze rzeczywiście musimy być wdzięcznym tematem :-)

Masiek, ja już przeczytałam wszystko co się da o wózkach bliźniaczych... To naprawdę potwornie trudny wybór... I wybraliśmy właśnie ten, którym się chwaliłam :-) Cieszę się, ze Ci się spodobał :-) Chyba pojedziemy po niego do Czech, bo od nas to tylko godzinka jazdy, a tam, jak się okazało, są te wózki tańsze o 400 zł, więc się opłaca :-)
Co do materaca, to rozmawiałam dzisiaj z panią w sklepie i pani stwierdziła, że te kokosowo-gryczane mogą uczulać i odkształcają sie nieraz bardziej niż piankowe, a poza tym są teraz po prostu modne i dlatego wszyscy o nich gadają... :baffled::confused: Ona polecała piankowy dobrej jakości lub ewentualnie piankowo-kokosowy... I bądź tu człowieku mądry... Ja już nie wiem jaki... Tym bardziej, ze pewnie w innym sklepie mówią co innego, he he :-)
 
Aaaa, mam jeszcze pytanie o rożek... My juz kupiliśmy taki zapinany na rzepy, a tu gdzieś czytam, że lepiej wiązany, bo dziecko się w nim wierci i ten na rzepy się rozpina :baffled: Czy macie jakieś informacje na ten temat? Normalnie na wszystko trzeba uważać...
 
Witam Was dziewczynki!
ja własnie jestem po wizycie u lekarza i juz wiem :tak: że w kwietniu przywitam się małą Zuzią:-D :-D :-DRany jak ja długo czekałam na tę informację - jestem taka szczęśliwa! (mój mąż pewnie mniej bo on zawsze chciał mieć chłopca, ale udaje że i z dziewczynki jest zadowolony) co prawda nadal mam nakaz leżenia w łóżku i muszę brać tabletki na podtrzymanie ale poza tym wszystko jest ok.
Kończę bo muszę sie z resztą rodzinki podzielić tym szczęściem.

Pozdrawiam
 
Dzien dobrz dziewczynki!!!

SYLWIA GRATULUJE ZUZI!!!!

Ja niestety wizyta za tydzien wiec moze wtedy sie dowiem...czekam z niecierpliwoscia...

SILA musze sie przyznac ze ci zazdroszcze tego wyjazdu w nieznane...tez zabralabzm mojego i pojechala a tzmczasem on pojechal ale odbijemz se to...

MADZIUJKA nie smutam sie juz


 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No teraz mi dobrze piszę się bezbłędnie...:happy2:

Ja znowu słyszałam,że dobre są gryczane a syntetyczne uczulają buuuuuu i w co wierzyć...ja nie wiem jaki zakupię myślałam,że grykę ale poczytam coś na ten temat więcej

NIEBO ja nie wiem sumie nic o tych rzepach czy może się wyrobią kurczę o tym też nie myślałam... czy ja w ogóle o czymś myślę:confused: mam ciuszki tylko i cieszę michę:sorry2: ale za 3 tygodnie zabieram się za zakupy a mojego znajomi mają nam dać rzeczy po dziecku nawet fotelik i wózek tylko,że ja fotelik i wózek mam juz upatrzone więc nie wiem mi po co ale reszta rzeczy mi się przyda więc poczekam co dadzą i podokupuję...
 
grr...:wściekła/y: dziewczyny a teraz mnie rodzinka mojego mężusia troche zdenerwowała:wściekła/y: poszliśmy do teściów bo przyjechała rodzinka i tak siedzieliśmy i jak zapytali mnie gdzie bym chciala rodzic to sie zaczeło...:wściekła/y: tysiac róznych opini bo ten szpital ktory ja wybralam to nie:no: bo tam lepiej nie:no: kur...cze to ja bede rodzic i najwyzej potem jak bede nie zadowolona to bede miec pretensje do siebie ze moglam gdzie indziej. wiecie jak to jest...:nerd:
 
MAJU nie przejmuj się moi rodzice sobie wymyślili że będę u nich rodzić buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ja mieszkam pod warszawą a oni pod wrocławiem no ale co to 400 km różnicy będę tak jeździć w te i z powrotem a co mi tam no wymyślili bo stwierdzili,że nie dam rady sama tam po porodzie bo jestem sama z mężem który pracuję a ja nie mam tam nikogo pokrzepiające te rady...ale masz rację pretensję w razie co masz do siebie nie przejmuj sie ani trochę...tak to już bedziemy miały rady do końca ciąży a potem o wychowaniu i w ogóle...ALE TO DLA NASZEGO DOBRA:no: BO MY PRZECIEż UPOśLEDZONE JESTEśMY :wściekła/y:najlepiej nie zwracać uwagi inaczej się nie da...
 
Aduś no to twoi rodzice tez nieźle wymyślili:-p przecież jak sie dzidzia urodzi to mąż dostanie na 2 tyg L4 żeby wami się opiekować:tak: my też mieszkamy sami co prawda 2 klatki dalej od teściów ale przynajmniej nie wtrącają już mi się tak co chwila do wszystkiego:tak:
wiesz co chyba masz racje my to jakies upośledzone jesteśmy:-D
ja jak chciałam zmienić lekarza to zaczełam od tego że najpierw wybrałam szpital gdzie chciałabym rodzić, sprawdziłam jacy lekarze tam pracują i wybrałam sobie nową Panią doktor:tak: zajeło mi to 3 dni, siedzialam prawie cały czas na necie i szukałam.... i wybrałam że bede rodzić w szpitalu MSWiA w Krakowie a oni sie do mnie doczepili ze przeciez tam wykryto u 4 pacjentek sepse.... ludzie ale to było rok temu ! :no:a zreszta teraz cała porodówka jest w remoncie i bedzie tam czyściutko i przytulnie a na dodatek moja nowa ginka powiedziała ze tam Panie pomagają w karmieniu a to jest duzy plus, no i jest kameralnaatmosfera bo srednio sa tam okolo 3 porody dziennie wiec nie ma takiego natloku jak w innych;-)
dobra juz nie marudze:tak:;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry