Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
Hej kobietki
)
No i tym razem dałyście z siebie wszystko podczas ilości pisania postów - widzę, że limity dziennie wprowadzone przez Masię nic nie dają heh.
Wiatru wczoraj zbyt dużego nie było, troszkę koło 3 powiało, wiem bo niestety sie wtedy obudziłam, nie mogłam spać, więc znowu za zmywanie garnków się wzięłam, potem czytałam książkę, a potem mężuś się obudził z temperaturą to się wzięłam za pielęgnowanie go w chorobie
No i zasnęłam gdzieś koło 5:35. No a synuś zarządził nam ostrą pobudkę o 7:30 i dobrze, bo mąż by się do pracy spóźnił
)
Aduś, Nika - ja też mam gorąc w domu, wietrzę wszystkimi oknami, kaloryfery na zero a temperatura 21-25, wymiękam, walczę z chłopami bo mówią że im zimno i że przeze mnie chorują. A ja zimny chów jestem, jako nastolatka miałam zimową porą 13 stopni w domu, potem myłam zimną wodą głowę i leciałam po świeże bułeczki do sklepu hehe.
No byłam wczoraj na ślubie córki szwagra, miała cywilny i bardzo ładną niebieską sukienkę z haftowanymi białymi kwiatkami. Wesela nie było jako takiego, raczej poczęstunek i toast szampanem
) Fajnie tak popatrzeć na młodych, zakochanych, którzy jeszcze nie wiedzą w co się pakują hihih. Też tak miałam jakieś 9-10 lat temu...
Jak ten czas leci!
No i tym razem dałyście z siebie wszystko podczas ilości pisania postów - widzę, że limity dziennie wprowadzone przez Masię nic nie dają heh.
Wiatru wczoraj zbyt dużego nie było, troszkę koło 3 powiało, wiem bo niestety sie wtedy obudziłam, nie mogłam spać, więc znowu za zmywanie garnków się wzięłam, potem czytałam książkę, a potem mężuś się obudził z temperaturą to się wzięłam za pielęgnowanie go w chorobie
Aduś, Nika - ja też mam gorąc w domu, wietrzę wszystkimi oknami, kaloryfery na zero a temperatura 21-25, wymiękam, walczę z chłopami bo mówią że im zimno i że przeze mnie chorują. A ja zimny chów jestem, jako nastolatka miałam zimową porą 13 stopni w domu, potem myłam zimną wodą głowę i leciałam po świeże bułeczki do sklepu hehe.
No byłam wczoraj na ślubie córki szwagra, miała cywilny i bardzo ładną niebieską sukienkę z haftowanymi białymi kwiatkami. Wesela nie było jako takiego, raczej poczęstunek i toast szampanem
a nie rozumiem żeby nie posłuchac córki jeszcze ciężarnej
skoro się męczy 