reklama

Kwietnióweczki 2008

Iza też mam mocne postanowienie że uda się małą nauczyć spać w łóżeczku (samą, bez problemu z usypianiem na rękach):-);-) ale zobaczymy.

Bardziej sie boje ze po fali najazdów babć :sorry2: które bedą wyrywać małą sobie z rąk bedzie to trudne, Jeśłi nawet uda mi się coś wynegocjowac z moja matką to teściowa i tak bedzie wiedziała lepiej (po urodzeniu syna miałam wrażenie że by najchętniej sama się nim zajęła :wściekła/y: jej to trudne dla mnie bo wiem że kocha wnuki ale ja naprawe dam sobie z mezem rade (a ona swoje ... ze babcia wszystko zrobi brrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Kasia u nas za oknem ładnie, zmino ale słońce świeci *ale po wczorajszych deszczach - wokół bloku bagna :)):shocked2:
 
reklama
Asiu zrezygnowałam z Lutyckiej/ tam pracuje Dmochowski, przyjmuje też prywatnie, ale ostatnio dość często jestem badana w szpitalu. Jak miałam zastrzyki, to jeździłam na Lutycką. Ale ostatecznie stwierdziłam, że wolę rodzić w Raszeji, na Mickiewicza. I Dlatego umówiłam się na dzisiaj z Koźlikiem i wszystko ustaliłam.
Izabel mój pierwszy termin z OM i usg z 12tyg. był na 24kwietnia. Tyle, że i moje skoki ciśnienia, skracająca się szyjka i inne wariactwa sprawiły, że lekarze chcą małego wyjąć wcześniej. Już się oswoiłam, ale jak mi gin pierwszy raz powiedział, że urodzę przed 3kwietnia, to byłam w sporym szoku. Obstawiałam, że będę rodzić jako ostatnia w kolejce (w śród kwietniówek) ale jak widać raczej będę w czołówce.
 
Co do spania małego, z doświadczenia wiem, że najlepiej jak dziecko śpi w swoim łóżeczku od początku.
Dzieci, które tak są chowane w późniejszym wieku czyt. od 6miesiąca nie mają większych problemów ze spaniem. A mamy które biorą maluszki i śpią z nimi w łóżku często potem przeżywają horror z nauką spania.
Do tego uważam, że nie najlepiej na związek wpływa spanie z dzieckiem w łóżku, bo przecież facet może poczuć się zazdrosny:tak:
To też łóżeczko małego upchnęłam do naszej sypialni. A w kołysce będzie sypiać sobie w dzień.
 
ingrid kołyskę dostałam no niby wcześniej o niej marzyłam, ale nie będę małego w niej bujać, wyrodna matka się szykuje;-) ale nie chcę by się mały przyzwyczaił. Ostatnio mężczyźni przymocowali do niej kółka i blokadę. tak więc kołyska będzie pomocna w dzień. Jak będę np. pracować itp. ale to chyba tylko da radę na początku o ile Leoś będzie spokojny:tak: miejmy nadzieję, że w brzuszku się wyszalał:cool2:
 
Leoś jak tylko sie położę wygodnie i przysnę zaczyna wariować. Ale tym bardziej nie zamierzam po urodzeniu przyzwyczajać go do bujania. Chcę by jak najszybciej nauczył się sam uspakajać.
Nie to, że nie będę go przytulać itp.
Ale jak Leoś urośnie nie domagał się wiecznego noszenia i bujania szczególnie, że już takie 6miesięczne dzieciaczki zaczynają być ciężkie.
 
Masiek super że podjęłas temat kołyski. Ja sie własnie cały czas zastanawiam czy kupować czy nie? Bo ja chce bardzo ale rodzinka mi sugeruje, że to szkoda pieniędzy bo dziecku wystarczy tylko na 3 miesiące a potem jest zwyczajnie niebezpieczne (jak juz zacznie siedzieć). No i nie wiem teraz a widziałam taka ładną bialutka w komisie (i jak na uzywaną to rzeczywiscie była dosc droga). Ale jaki to raj dla dziecka i jednak spore ułatwienie dla mamy. Czasem przeciez nie trzeba nawet zrywać sie do lekko rozbudzonego dziecka tylko machnać kołyską i cisza.

Och, pardon! Gdzie moja kultura?

Dzień dobry!
Ingrid jezeli mieszkasz w domu a nie w apartamencie .. to kolyska moim zdaniem jest niezbedna
Ja osobiscie nie wyobrazam sobie latani na gore co chwile bo maly zaplacze albo nie wyobrazam sobie trzymac caly dzien dziecko w lezaczku.
 
Kasiu potrzebuję listę, bo wiem, że trochę osób jest, a i tak muszę wysłać aniaslu osoby które mają mieć dostęp na prywatny, no i nie chcę co chwila wysyłać po jednej osobie.

A tak się zastanawiam,że musimy wybrać osobę by w razie czego jedna z kóz mogła mnie zastępować no i zarządzać. może Kachurek?? Albo Lady?? Albo Madziujka??
Co wy na to??
 
Kasiu potrzebuję listę, bo wiem, że trochę osób jest, a i tak muszę wysłać aniaslu osoby które mają mieć dostęp na prywatny, no i nie chcę co chwila wysyłać po jednej osobie.

A tak się zastanawiam,że musimy wybrać osobę by w razie czego jedna z kóz mogła mnie zastępować no i zarządzać. może Kachurek?? Albo Lady?? Albo Madziujka??
Co wy na to??

co Wy kombinujecie z tą listą?
no co Ingrid ...te co za duzo hucza zostana wyeliminowane z naszego forum ... my tu mam niezla sekte .. jeszcze sie nie zorjetowalas :-D:-D:-D:-D:-D:-Dzartowalam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry