Lucky to moze u mnie tez dziewuszka;-) bo tak buszuje ze az boli
Adus Amirek spokojny bo on teraz medytuje
, no i moze dojdzie do wniosku ze w tej pozycji jest nie wygodnie;-)
Renatko serio szalejące dziecię

Ps a jak dziołszka to imię
Lucky cieszę się ,że odpoczęłaś....a ta wichura fakt okropna była....brrrrr nie lubie takiego wiaterku.....a mój mały to jeszcze dwa tygodnie temu skakał a teraz spokojniutki daje znaki ale nie tak jak kiedys moje szczęscie małe....tylko przeciagania przesuwania...czasami puknie
Aduniu mam nadzieje ze jeszcze u mnie max te 2 tygodnie, bo już nie wyrabiam
Co do spania małego, z doświadczenia wiem, że najlepiej jak dziecko śpi w swoim łóżeczku od początku.
Dzieci, które tak są chowane w późniejszym wieku czyt. od 6miesiąca nie mają większych problemów ze spaniem. A mamy które biorą maluszki i śpią z nimi w łóżku często potem przeżywają horror z nauką spania.
Do tego uważam, że nie najlepiej na związek wpływa spanie z dzieckiem w łóżku, bo przecież facet może poczuć się zazdrosny

To też łóżeczko małego upchnęłam do naszej sypialni. A w kołysce będzie sypiać sobie w dzień.
Masiek ja nic nie dodam. jestem absolutnie za
no ja nie wiem jak to będzie ze mną. Widze dzieciaki moich znajomych jak robią pięknie papa i są wsadzana do łóżeczka, drzwi lekko przymykane i słuch o nich ginie na najbliższych kilka godz. Podziwiam i sama marze o takim luksusie (choć wiem ile pracy i cierpliwosci kosztowało ich wyszkolenie tak dziecka).
Ale czy ja sie powstrzymam od noszenia niuni i od niuniania. Oj nie wiem!
Ingrid ale to nie tak że nie mozesz nosić niuni i niuniania robić. To najfajniejsza sprawa pod słońcem i żadna matka nie umie się powstrzymać przed tym, ale chodzi o spanko tylko. jak ma spać odkladasz do wyrka i już. tyle. To serio do zrobienia, ale od początku trzeba konsekwencji:-)
Ale mam dzis na słodkie


Normalnie szaleją mi flaki. Ale uparcie sobie wszystkiego odmawiam. Zjadłam zamiast paprykę czerwoną i 2 kiwi

Teraz piję herbatkę melisę z pomarańczą i jest piiicha. Przygotowałam ubrania do prania dla Matysi, bo kupiłam płyn do płukania jelpa i chce poprać.
Mój T wraca 17 marca i juz się doczekać nie mogę. Wtedy kupimy resztę potrzebnych rzeczy.
Ja bedę na bank jedną z ostatnich kwietniówek. Z doświadczenia - moje dzieciaki późno opuszczają gniazdko=mamusię:-)
Nie robię obiadu, nie mam weny twórczej. Może tylko jakieś pierogi wrzucę do gara i tyle. Lucky zje, D jakiś słoik, a ja kanapkę i już.
Pogoda u nas jako tako, ale wiatr mocny.
Witam kochane kozyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
