Hej kobietki !!!
Jak samopoczucie z rana? Bo widzę, że po nocach to Was nosi energia i siedzicie na forum

Ja chyba też tak zacznę, bo potem się budzę o 3-4 rano i już nie mogę zasnąć i się zabieram za porządki domowe.... Chore to jest, żeby mi w nawyk nie weszło.
Teraz gdy powinnyśmy zbierać potrzebną energię na poród i połóg, to niedosypiamy i jak dzieci się porodzą to będziemy się snuć jak jakieś zombie

))
Mam straaaszne cienie i wory pod oczyma od tych nocek zarywanych, normalnie sypiałam jak kamień po 8-9 godzin dziennie, strasznie mi tego brakuje.
W dodatku mój men do 1 potrafi siedzieć przy kompie i palić światło albo sobie tv oglądać. Jak dziecko będzie z nami w pokoju przez pierwsze kilka miesięcy to ja sobie nie wyobrażam co to będzie??? Przecież w takich warunkach nie da się nauczyć dziecka, że porą nocną to się śpi. Już miałam tak gdy Dominiś był malutki, mieszkaliśmy u teściów w jednym pokoiku. Nocą ja w kimę, dziecko w kimę, mąż do kompa - dziecko w ryk to mi je przynosił do łóżka, spryciarz. No nic, jak sie wkurzę to faktycznie zrobię tak, jak on to sobie planował na początku - pójdę z Patrycją do małego pokoju i tam będziemy sobie urzędować nocami a chłopy (mąż, Dominik i szczekający nocami pies) będą się razem gnieść w dużym hehe. Zaczyna mi się to podobać, muszę przemyśleć wszystkie za i przeciw = pomoc w tym chętnie widziana, zawsze z boku łatwiej się wypowiadać i możecie widzieć różne aspekty tej sprawy, na które ja nie zwracam uwagi

)
No miłego dnia babencje, wstawajcie i nie zostawiajcie mnie tu samej

)